poniedziałek, 23 stycznia 2017

Irena Jarocka oczami bliskich ["Wymyśliłam Cię. Irena Jarocka we wspomnieniach"-M.Pryzwan]

Zachwycająca, niesamowita, wspaniała, genialna - taka jest opowieść o Irenie Jarockiej spisana przez Mariolę Pryzwan. Popularna dziennikarka i autorka kilku biografii znanych gwiazd polskiej sceny muzycznej i filmowej, takich jak Anna Jantar [Anna Jantar we wspomnieniach], Anna German [Anna German o sobie, Tańcząca Eurydyka. Anna German we wspomnieniach], czy Zbyszek Cybulski, wraca z kolejną rewelacyjną historią. Tym razem jej bohaterką jest Irena Jarocka, idolka naszych mam i babć, piękna kobieta i znakomita piosenkarka. Kolorowy ptak, który w minionym ustroju politycznym, swym śpiewem czasem wzruszał do łez, częściej sprawiał, że codzienna szara rzeczywistość nabierała całkiem nowych barw.

Sto wspomnień o jednej Jarockiej


Do stworzenia opowieści o Irenie Jarockiej, Mariola Pryzwan wykorzystała wspomnienia osób zarówno z rodziny piosenkarki, jak i z jej bliskiego (estradowego) otoczenia. Znajdziemy tu opowieści znanych polskich gwiazd i zupełnie prywatne relacje najbliższych Jarockiej przyjaciół. Okrągła liczba 100 osób, które zechciały opowiedzieć o swoich kontaktach z Ireną Jarocką, również nie jest przypadkowa. Książka pt.: Wymyśliłam Cię. Irena Jarocka we wspomnieniach to swego rodzaju hołd złożony piosenkarce w 70. rocznicę urodzin i 5. rocznicę jej śmierci. Po lekturze tej pozycji, muszę szczerze przyznać, że nie ma nic piękniejszego niż taka forma upamiętnienia dokonań tej wielkiej artystki.

Wymyśliłam Cię umożliwia nam literacką podróż w czasie do lat, gdy cała Polska nuciła: Odpływają kawiarenki, a każda kobieta chciała wyglądać jak Jarocka. To opowieść o czasach, gdy wokaliści nagrywali winyle, a dobrej muzyki słuchało się na prywatkach. W takiej rzeczywistości przyszło żyć i tworzyć Irenie Jarockiej, która ze skromnej, nieco pulchnej, nastolatki, stała się popularną gwiazdą polskiej i zachodniej sceny muzycznej. I choć jej życie nie było usłane różami, a droga do sukcesu prowadziła przez ścieżki wyrzeczeń, jej dobroci i pogody ducha można tylko pozazdrościć. Dzięki mozolnej pracy autorki tej książki i zaangażowaniu jej interlokutorów powstał obraz prawdziwej Jarockiej, z jej szerokim uśmiechem i oczami, które złamały nie jedno męskie serce.

Jarocka i Zacharewicz

Kukulski stworzył Jantar, Zacharewicz wypromował Jarocką. Z tego powodu, w wielu wspomnieniach osób z otoczenia Ireny Jarockiej, powraca wątek jej pierwszego męża, a ściślej jego roli w wypromowaniu żony. To zdecydowanie jeden z ciekawszych epizodów w biografii tej gwiazdy. Wierny, oddany i kochający mąż, który wprowadził żonę na muzyczny rynek i otworzył przed nią wiele możliwości, ostatecznie został porzucony i wykluczony z jej życia. O powodach tego rozstania przeczytacie w opowieści stworzonej przez Mariolę Pryzwan.


Nie da się ukryć, że w XXI wieku gwiazda Ireny Jarockiej przygasła. Kilka lat przed jej odejściem, o Jarockiej i jej dorobku muzycznym mówiło się niewiele. Odkąd zmarła, mówi się jeszcze mniej. Dzięki książce Marioli Pryzwan w ubiegłym roku o Jarockiej znów "zrobiło się głośno". I całe szczęście! Wielkie przeboje tej piosenkarki to część naszej historii i jako takie zasługują na upamiętnienie, podobnie jak jej biografia.

Irena Jarocka przegrała walkę z glejakiem mózgu. Swoim talentem zapracowała jednak na literacki pomnik, który napisała dla niej Mariola Pryzwan. Wymyśliłam Cię to książka, którą po prostu trzeba przeczytać, by poznać historię Jarockiej, poczuć klimat minionej epoki i oddać cześć wielkiej gwieździe naszej rodzimej estrady.

Po raz kolejny nie zawiodłam się na talencie pisarskim Marioli Pryzwan. Dziennikarka ma niebywały dar konstruowania wspaniałych biografii w oparciu o liczne wspomnienia. Dzięki niej odkryłam zupełnie nowe fakty z życia Ireny Jarockiej i po raz kolejny przekonałam się, jak wielka jest cena sławy. Wymyśliłam Cię na długo pozostanie w mojej pamięci, a piosenki bohaterki tej książki, które znam z lat dzieciństwa, będą mi towarzyszyć jeszcze przez wiele, wiele lat.



AUTOR:
Mariola Pryzwan
TYTUŁ:
Wymyśliłam Cię. Irena Jarocka we wspomnieniach
WYDAWNICTWO:
LICZBA STRON:
480


, , , , ,

sobota, 21 stycznia 2017

O dzielnym Jarosławie ["Uciekinier"-Łukasz Czeczumski]

Kiedy jako dziewięcioletnia dziewczynka po raz pierwszy sięgnęłam po trylogię Sienkiewicza i poznałam wspaniałych bohaterów z Zagłobą na czele, byłam pod tak wielkim wrażeniem stylu sienkiewiczowskiego, że przez kilkanaście lat nie widziałam szans, by ktoś mógł zająć miejsce w moim sercu zarezerwowane dla Kmicica i jemu podobnych. W ciągu ostatnich kilku lat to Elżbieta Cherezińska sprawiła, że na nowo odkryłam magię powieści historycznych. Teraz do tego powieściopisarskiego duetu dołączył Łukasz Czeczumski, który wprost oczarował mnie swoją najnowszą powieścią pt.: Uciekinier. Ten pierwszy tom serii pt.: Krew wojowników to prawdziwa gratka dla wszystkich miłośników opowieści o polskiej szlachcie i jej nie zawsze szlachetnych czynach.

Łukasz Czeczumski to reporter, który pasjonuje się podróżowaniem i historią. W jego pisarskim dorobku znajdziemy takie pozycje jak: Biały szlak. Reportaże ze świata wojny kokainowej, Acre, Zasady wojny, czy Legionista. W ostatnim czasie, do tego pokaźnego już grona książek dołączył Uciekinier - emocjonująca powieść o losach Jarosława Jana Burzyńskiego, hardego rycerza, który przez swój temperament może niespodziewanie szybko zakończyć ziemski żywot.

Jarosław to dzielny młodzieniec, który od dziecka pragnie odznaczyć się w boju jak jego ojciec Franciszek i stryj Sambor. Rzemiosło wojenne to jego przeznaczenie, jednak rodzice nie chcą, by syn szedł w ślady swoich przodków. Pragną, aby odbył zagraniczne studia i posiadł wiedzę, która pozwoli mu zdobyć uznanie i zapewni godziwą przyszłość. Nasz bohater nie zamierza jednak żyć pod dyktando rodziców i za wszelką cenę będzie starał się zrealizować swoje marzenia. Czy mu się to uda? Przekonacie się w trakcie lektury jego zaskakujących przygód.

Trudno powiedzieć, co w tej książce jest lepsze - tło historyczne, czy historia rodu Burzyńskich. A może jedno i drugie? Obraz XVI-wiecznego państwa polskiego, a szczególnie ziemi mazowieckiej, świetnie wpisuje się w szerszą społeczno-polityczną perspektywę, nie umniejszając przy tym głównemu wątkowi, na którym opiera się cała fabuła. Wspaniałe opisy krain geograficznych i miejsc, które odwiedzają bohaterowie, z pewnością przypadną do gustu wszystkim, którzy tego właśnie oczekują od powieści historycznych. Nie wspomnę już o konflikcie między dwoma zwaśnionymi rodami, w którym oprócz strumienia miłości, pojawi się całe morze ludzkiej krwi. Krótko mówiąc: przemyślana narracja, oparta na odpowiednich proporcjach między prawdą a fikcją literacką skusi każdego, kto tylko weźmie do ręki pierwszy tom opowieści o dzielnym Jarosławie.

Dawno już żadna z powieści nie pochłonęła mnie tak bardzo jak Uciekinier. Z drżeniem serca czekałam na kolejne przygody Jarosława i trzymałam kciuki, żeby udało mu się uniknąć kary śmierci. Nie szczędziłam przy tym ostrych słów w kierunku jego przeciwników, w nadziei, że mnie usłyszą i pozwolą odejść wolno naszemu dzielnemu rycerzowi. A gdy cała powieściowa historia dobiegła końca, długo myślałam o tym, co jeszcze spotka Jarosława w kolejnych tomach jego przygód. Sądząc po możliwościach pisarskich autora, jestem niemal pewna, że następne części tego cyklu będą równie dobre (jeśli nie lepsze), co Uciekinier, czego sobie i Wam życzę.


Za egzemplarz Uciekiniera serdecznie dziękuję autorowi i z niecierpliwością wyczekuję kolejnych tomów z cyklu Krew wojowników.

AUTOR:
Łukasz Czeczumski
TYTUŁ:
Uciekinier. Tom I
SERIA:
Krew wojowników
WYDAWNICTWO:
CL Media
LICZBA STRON:
422
STRONA AUTORA:


, , , , , , , ,

wtorek, 17 stycznia 2017

Kulisy walk o Śląsk ["Wojna śląska 1740-1742"-J. Hermanowicz]

Są w naszym kraju takie ziemie, których burzliwe losy po dziś dzień stanowią temat wielu publikacji historycznych. Takim regionem jest Śląsk - kraina, która na przestrzeni epok wielokrotnie zmieniała przynależność państwową, a to za sprawą europejskich przywódców, którzy gotowi walczyć na śmierć i życie, chcieli przejąć śląskie ziemie i szczycić się swoim triumfem na arenie międzynarodowej. O jednym z wojennych epizodów w historii Śląska opowiada nam Jakub Hermanowicz w swojej książce pt.: Wojna śląska 1740-1742.

Gdy w 1740 roku umierający Karol VI zostawiał swoje państwo w rękach 23-letniej córki, Marii Teresy, z pewnością podejrzewał, że jego następczyni z racji płci i wieku może zostać zaatakowana przez swoich przeciwników politycznych. Rzeczywiście, na taki atak nie trzeba było długo czekać. Jeszcze w tym samym roku, młody władca Prus, Fryderyk II, postanowił skorzystać z zawirowań na tronie austriackim i stoczyć walkę o od dawna pożądany Śląsk. Szczegółowy przebieg tego konfliktu zbrojnego, z uwzględnieniem jego najważniejszych bitew i oblężeń poszczególnych miast znajdziecie w książce Jakuba Hermanowicza.

Hermanowicz imponuje czytelnikowi rozległą wiedzą o opisywanym konflikcie. Potrafi znakomicie opowiadać o starciach wojsk pruskich z austriackimi, a jego dbałość o chronologię wydarzeń i spójność narracyjną zdecydowanie ułatwiają nam orientację w przedstawianych wydarzeniach. Problem w tym, że mimo popularnonaukowego charakteru, ta książka to pozycja dla znawców tematu, czyli miłośników historii Śląska. Pozostali, co prawda mogą zmierzyć się z tą lekturą, jednak nie gwarantuję, że dobrną do końca tej opowieści i zapamiętają przebieg kampanii wojennej z lat 1740-1742.

Jako historyk zdecydowanie polecam Wojnę Śląską 1740-1742. Jako zwykły czytelnik nie jestem pewna, czy to pozycja, która zyska uznanie szerokiego grona odbiorców. Jeśli jednak Śląsk jest bliski Waszemu sercu, to dzięki tej książce zgłębicie jego XVIII-wieczną historię i poznacie szczegóły jednego z najsłynniejszych konfliktów w dziejach ówczesnej Europy.

AUTOR:
Jakub Hermanowicz
TYTUŁ:
Wojna śląska 1740-1742
WYDAWNICTWO:
Novae Res
LICZBA STRON:
228
RECENZJA PRZEDPREMIEROWA


, , , , , , ,

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Młodość w czasach komunizmu ["Mój rok 1984"- Artur M. Golatowski]

Pokolenia wychowane w czasach Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej wspominają swoją młodość z sentymentem. Na polskim rynku wydawniczym znajdziemy wiele pozycji, które bardziej lub mniej bezpośrednio opowiadają o dojrzewaniu młodych Polaków w czasach, gdy papier toaletowy był towarem luksusowym, a wyjazd zagraniczny stanowił szczyt marzeń każdego rodaka. Do grona tych, którzy z rozrzewnieniem wspominają czasy komunizmu dołącza Artur M. Golatowski, autor książki pt.: Mój rok 1984. W jego powieści, podróż po tych bezpowrotnie minionych czasach funduje nam sympatyczny chłopak z Warszawy.

Marcel to przeciętny nastolatek. Dorasta w nieprzeciętnych czasach i na własnej skórze doświadcza wątpliwych dobrodziejstw ówczesnego ustroju. Jego historia zaczyna się w roku 1983, wyprawą na obóz wędrowny, a kończy tuż po egzaminie maturalny w 1985 roku. W ciągu tych dwóch lat w samym Marcelu zachodzi wyraźna przemiana. Chłopak dorasta pod względem emocjonalnym i intelektualnym. Z nastolatka zapatrzonego w jedną dziewczynę, staje się flirtującym młodym człowiekiem, któremu daleko do jakiegokolwiek zobowiązania. Przy tym wszystkim, daje nam się poznać jako wyjątkowy meloman, który sporą część swojego życia spędza na słuchaniu muzyki, oczywiście z radiowej Trójki.

Mój rok 1984 to kompilacja osobistych wspomnień w postaci tradycyjnej narracji, zapisków pamiętnikarskich oraz uporządkowanych chronologicznie zestawień Listy Przebojów Radiowej Trójki, opatrzonych odautorskim komentarzem na temat osobliwości czasów komunizmu. Krótko mówiąc: literacki misz-masz. Pośród tych różnorodnych treści nie łatwo o pełną koncentrację. Jeśli jednak będziecie stale kroczyć śladem Marcela, to z pewnością wraz z nim dobrniecie do matury i jego ostatnich koncertowych przygód. 

Nie da się ukryć, że oprócz wzmianek na temat aktualnych wówczas wydarzeń politycznych, to właśnie odwołania do muzycznego repertuaru lat 80. są najmocniejszą stroną tej powieści. Wszelkie pozostałe wątki zdecydowanie ustępują miejsca refleksjom na temat takich przebojów jak: Forever Young, Andzia i ja , Obudź się, Knife i wiele innych, o których wspomina nasz narrator. Przy czytaniu tej książki wprost nie można oderwać się od muzyki, bo tylko dzięki niej mamy szansę odtworzyć specyficzny klimat tamtych lat.




Tym muzycznym akcentem zachęcam tych dorastających w latach 80-tych XX wieku do lektury przygód Marcela i sentymentalnej podróży do czasów, gdy w kraju powszechnego niedoboru młodzi ludzie stale doświadczali nadmiaru wrażeń.

AUTOR:
Artur M. Golatowski
TYTUŁ:
Mój rok 1984
WYDAWNICTWO:
LICZBA STRON:
356
RECENZJA PRZEDPREMIEROWA



, , , , ,

niedziela, 15 stycznia 2017

Polki - duma narodu ["Polki, które zadziwiły świat"-J. Puchalska]

Niewiele miejsca poświęcono dla nich w podręcznikach historii. Wśród licznego grona męskich bohaterów, ich losy wydają się być bez znaczenia. Z tego własnie powodu, Joanna Puchalska postanowiła zerwać z maskulinizacją historii i poświęcić całą książkę pt.: Polki, które zadziwiły świat na przedstawienie 13 wspaniałych Polek, które dzięki swoim działaniom zajmują niepodzielne miejsce nie tylko w dziejach naszego kraju, ale i całego świata. 

W czasie lektury Polek... poznamy rolę Anny Doroty Chrzanowskiej w obronie Trembowli przed turecką zarazą. Przekonamy się, jak Salomea Regina z Rusieckich Pilsztynowa z okulistki stała się wziętą lekarką, a Maria Amalia z Brühlów Mniszchówna okręciła sobie wokół palca męskie elity XVIII wieku. Do tego odkryjemy historie prawdziwej femme fatale w postaci Izabeli z Flemmingów Czartoryskiej, dzielnej Anny Henryki Pustowójtówny, wielkiej poetki, Beaty Obertyńskiej, wybitnej malarki, Marii Anto, czy znakomitej sportsmenki, Haliny Konopackiej. Podążając śladami Heleny Majewskiej-Kirkorowej, odwiedzimy mroźną Syberię, by chwilę później wraz z Alicją Dorabialską znaleźć się w laboratorium Politechniki Lwowskiej. Wśród tych wielkich biografii natrafimy na osobiste tragedie, jak ta Janiny Lewandowskiej - jedynej Polki zamordowanej w Katyniu, czy wstrząsające losy Wandy Ossowskiej - szefowej łączności Wydziału Wywiadu Ofensywnego w AK oraz Cezarii Iljin-Szymańskiej, uczestniczki powstania warszawskiego. Dzięki tej książce poznamy trzynaście wspaniałych osobowości, które mimo różnicy epok, wykształcenia i statusu społecznego łączy fakt, że były perłami swoich czasów i odegrały szczególną rolę w historii świata. Polki, które zadziwiły świat to literacki pomnik dla wymienionych pań i wspaniały zbiór faktów z przeszłości dla wszystkich, którzy pragną poznać biografię tych wielkich Polek.

Najnowsza pozycja autorstwa Joanny Puchalskiej zachwyca nie tylko pod względem merytorycznym, ale również graficznym. Pięknie wydana, opatrzona mnóstwem obrazów i fotografii tytułowych bohaterek, z pewnością przypadnie do gustu każdemu, kto podczas lektury zwraca uwagę na walory estetyczne książki. Takie pozycje po prostu trzeba mieć w domowej biblioteczce!

Pozostając pod ogromnym wrażeniem Polek, które zadziwiły świat, postanowiłam sięgnąć po całą serię książek o wielkich Polakach, które w ostatnim czasie ukazały się nakładem Wydawnictwa Muza. Jestem pewna, że taka forma popularyzacji historii zyska uznanie wśród szerokiego grona odbiorców i sprawi, że będziemy wiedzieć więcej o życiu i działalności naszych wybitnych przodków.


AUTOR:
Joanna Puchalska
TYTUŁ:
Polki, które zadziwiły świat
LICZBA STRON:
384
WYDAWNICTWO:


, , , , ,

niedziela, 1 stycznia 2017

Skąd się wzięła choinka? ["Historia świątecznej choinki"-ks. Józef Naumowicz]

Zielona, pachnąca, przystrojona różnokolorowymi ozdobami, święcąca światełkami choinka błyskawicznie kojarzy nam się z atmosferą świąt Bożego Narodzenia. Nie wyobrażamy sobie, by mogło jej zabraknąć w naszych domach. A czy zastanawialiśmy się kiedyś nad tym, w jaki sposób do nich trafiła? Dlaczego w tym zimowym czasie bożonarodzeniowe drzewko zamiast rosnąć w lesie zdobi nasze mieszkania? Od jak dawna choinka jest nieodzownym elementem grudniowych świąt? Na te pytania odpowie nam ksiądz Józef Naumowicz, historyk wczesnego chrześcijaństwa, autor znakomitej książki pt.: Historia świątecznej choinki, który przedstawia czytelnikom początki choinkowej tradycji dokonując udanej próby ustalenia czasu i przestrzeni, w których pojawiło się pierwsze w historii świąt Bożego Narodzenia, wigilijne drzewko - symbol wiecznego życia.

Badania nad przeszłością świątecznej choinki trwają od stuleci. Historycy wciąż prześcigają się w hipotezach dotyczących bożonarodzeniowego drzewka. Jedni widzą w nim pokłosie pogańskich tradycji rzymskich lub słowiańskich, drudzy zaś upatrują początków choinkowej tradycji w biblijnej Księdze Rodzaju. Do tych ostatnich należy właśnie ksiądz Józef Naumowicz, który przedstawia historyczne ujęcie tej świątecznej tradycji w oparciu o świadectwa z chrześcijańskiego kręgu kulturowego. Dzięki niemu czytelnicy dowiedzą się, w jaki sposób choinka nawiązuje do biblijnego drzewa życia i skąd pomysł, by wieszać na niej jabłka, orzechy i opłatki, czyli charakterystyczne ozdoby choinkowe doby renesansu. Zapowiada się ciekawie? A to dopiero początek świątecznej opowieści o zielonym drzewku.

Jodła i świerk, te dwa gatunku drzew iglastych od kilku stuleci goszczą w naszych domach. Minęły jednak długie stulecia zanim zwyczaj ubierania choinki pojawił się na terenie dzisiejszej Polski. To dzięki przybyszom z Niemiec bożonarodzeniowe drzewko pojawiło się w XIX wieku w Gdańsku, a potem w innych częściach ziem polskich, administrowanych przez państwa zaborcze. Jednak gdyby nie pewien Polak, tradycja ubierania choinki nie stałaby się popularna w kolebce chrześcijaństwa, we Włoszech. To z inicjatywy papieża Jana Pawła II w 1982 roku na głównym placu Watykanu stanęła choinka, która po dziś dzień każdego roku zdobi znane wszystkim wierzącym miejsce. Ten polski akcent w opowieści o świątecznej choince, to jeden z najbardziej wzruszających fragmentów tej wspaniałej monografii.

Szczególnie cennymi rozdziałami w Historii świątecznej choinki są te, w których autor przywołuje fragmenty polskich i obcojęzycznych dzieł literackich wykorzystujących motyw bożonarodzeniowego drzewka. Znajdziemy tu baśnie Andersena, opowiadania Dickensa, powieść Tomasza Manna, teksty Goethego i Dostojewskiego, a także cytaty z Chłopów, zapiski z Kroniki tygodniowej Prusa, czy sceny świąteczne z opowiadań Marii Dąbrowskiej. A to zaledwie garstka informacji na temat literackich wizji choinki, które przedstawia nam autor tej książki. Jego rozległa wiedza na opisywany temat i niebywała erudycja sprawiają, że Historia świątecznej choinki na długo zapadnie nam w pamięci.

Książka ks. Józefa Naumowicza zachwyca czytelników nie tylko pod względem treściowym. To pozycja bogato ilustrowana rycinami, obrazami i fotografiami, które budzą zachwyt czytelników i znakomicie ilustrują opisywane treści. Dawno już nie miałam w rękach równie pięknej, dopracowanej w każdym calu pozycji, której lektura sprawiłaby mi tak wiele przyjemności. Jestem przekonana, że Historia świątecznej choinki przypadnie do gustu wszystkim, którzy znają i kultywują bożonarodzeniowe tradycje, niezależnie od tego, czy w te grudniowe święta zdobią drzewko, jołkę, sad, podłaźnik, czy bardziej popularną współcześnie choinkę.




AUTOR:
ks. Józef Naumowicz
TYTUŁ:
Historia świątecznej choinki
WYDAWNICTWO:
LICZBA STRON:
340



, , , , , ,

sobota, 31 grudnia 2016

Mężczyźni o sobie samych ["Czasem czuły, czasem barbarzyńca"- T. Kwaśniewski, J. Masłowski]

Często słyszymy, że mężczyźni nie rozumieją kobiet, ale czy aby na pewno nie działa to również w drugą stronę? Czy my, Drogie Panie, zawsze znamy pragnienia i potrzeby naszych mężczyzn? Okazuje się, że nie. By jednak znaleźć nić porozumienia międzyplanetarnego, trzeba wysłuchać tego, co ma do powiedzenia druga strona. Stąd pomysł na książkę, która dla mężczyzn jest swego rodzaju zwierciadłem, odbiciem zdarzeń z ich życia codziennego, a dla kobiet stanowi przewodnik po skomplikowanym świecie mężczyzn. Czasem czuły, czasem barbarzyńca to znakomita opowieść o męskości dla czytelników w każdym wieku.

Zapytacie pewnie, skąd pomysł, aby dwóch mężczyzn w formie wywiadu-rzeki rozprawiało o potrzebach współczesnego mężczyzny? Odpowiedź jest prosta: z potrzeby chwili. Kiedy Tomasz Kwaśniewski - dziennikarz piszący o mężczyznach i Jacek Masłowski - psychoterapeuta oraz współzałożyciel Fundacji Masculinum zaczęli w studiu radiowym prowadzić swoje rozmowy o męskości, nie podejrzewali jeszcze, że ich przemyślenia będą stanowić treść książki, która zyska uznanie wśród przedstawicieli obojga płci. Dzięki determinacji obu autorów powstał oryginalny przewodnik, który zrywa ze wszystkimi stereotypami na temat mężczyzn, obnażając prawdziwe oblicze naszych dziadków, ojców i mężów. Chcecie poznać najbardziej skrywane tajemnice męskiej psychiki? Sięgnijcie po książkę Tomasza Kwaśniewskiego i Jacka Masłowskiego, a przekonacie się, że nikt tak rzeczowo nie potrafi opowiadać o mężczyznach niż oni sami.

Autorzy książki pt.: Czasem czuły, czasem barbarzyńca obalają stereotypy. Udowadniają czytelnikom, że mężczyzna to tylko człowiek, któremu zdarzają się chwile słabości i wzruszenia. Ponadto, na swoim przykładzie pokazują, jakie wzorce powinien przekazywać swojemu potomstwu czuły i kochający ojciec, czego powinien nauczyć swoje dzieci i jak postępować, by nie sprowadzić swojego życia do wypełniania jedynie społecznej roli narzuconej mu przez kulturę. Te wszystkie wskazówki są dla autorów punktem wyjścia do opisu sylwetki współczesnego mężczyzny z jego wadami i zaletami, opisu, który raz na zawsze zmieni nasze sądy o facetach i ich męskości.

Czasem czuły, czasem barbarzyńca to pozycja wyjątkowo cenna ze względu na podwójną perspektywę opisu, z jaką spotykamy się na kartach tego poradnika. Kwaśniewskiego i Masłowskiego różni wiele. Wychowali się w innych częściach Polski, z domu rodzinnego wynieśli nieco inne wzorce, a w dorosłym życiu zaledwie jeden z nich zawodowo zajmuje się pomaganiem zagubionym mężczyznom. Dzięki tym różnicom obaj panowie mogą w swojej książce swobodnie prezentować odmienne stanowiska na temat ojcostwa, męskiej emocjonalności, czy stosunku mężczyzn do zarabiania pieniędzy, a co za tym idzie, nadawać tej niekończącej się rozmowie znacznie ciekawszą dla odbiorcy formę. 

Choć przewodnik po męskości spisany przez Kwaśniewskiego i Masłowskiego jest przeznaczony dla mężczyzn, uważam, że powinna go przeczytać każda kobieta, która ma czasem wrażenie, że facet siedzący obok niej to człowiek z innej planety. Dzięki tej książce łatwiej zrozumiemy humory mężczyzn i poznamy skrywane przez nich głęboko pragnienia, o których na co dzień nie chcą lub nie potrafią nam powiedzieć. Krótko mówiąc: ta książka to prawdziwa instrukcja obsługi mężczyzny niezależnie od wieku i stopnia dojrzałości, która z pewnością ułatwi życie wszystkim kobietom w jego otoczeniu. Polecam jej zakup, bo naprawdę warto!


AUTORZY:
Tomasz Kwaśniewski, Jacek Masłowski
TYTUŁ:
Czasem czuły, czasem barbarzyńca
WYDAWNICTWO:
LICZBA STRON:
272





, , , , , , ,

środa, 28 grudnia 2016

Mata Hari w listach ["Szpieg"-P.Coelho]

Paryż stawał się odległym snem, choć wciąż był moim prawdziwym domem, jedynym miastem, gdzie czułam się człowiekiem w pełnym tego słowa znaczeniu. Tam mogłam żyć według przyjętych zasad albo je łamać. Chmury na niebie zdawały się tam inne, ulicami chodzili inni, eleganccy ludzie, rozmowy były sto razy bardziej interesujące od nudnych pogaduszek w haskim salonie fryzjerskim [1].

W Paryżu docenia się sztukę. To tam na początku XX wieku żyje i tworzy artystyczna bohema Europy. Picasso, Modigliani, Chagall, Gauguin, Apollinaire i wielu innych wybitnych artystów spaceruje tymi samymi paryskimi ulicami, po których stąpa nasza egzotyczna tancerka. Jej debiut sceniczny, otwiera przed nią nowy, wspaniały świat, a wspomnienia z tego europejskiego raju zostaną w pamięci naszej bohaterki nawet wtedy, gdy ona będzie daleko od jedynego miejsca na ziemi, w którym czuła się naprawdę szczęśliwa. O losach Maty Hari i jej epizodzie w Mieście Świateł przeczytacie w najnowszej książce Paulo Coelho pt.: Szpieg.

Biografia Margarethy Geertruidy Zelle, znanej szerszej publiczności jako Mata Hari to znakomity temat na powieść. Od momentu jej narodzin w Leeuwarden aż do chwili śmierci, życie tej "egzotycznej" tancerki obfitowało w szereg zdarzeń, które czytelnicy poznają dzięki fikcyjnej korespondencji między naszą bohaterką a doktorem Clunet, jej osobistym adwokatem. Po co tak wielkiej gwieździe adwokat? Tego właśnie dowiecie się dzięki znakomitej konstrukcji fabularnej, której nie powstydziłby się żaden powieściopisarz.

Margaretha Geertruida Zelle
Paryż to sen, o którym śnił każdy artysta. To miejsce bez ograniczeń, kolebka sztuki i jedyna szansa, by „obcować” z geniuszami. Ulice tego miasta pamiętają kroki wybitnych przedstawicieli cyganerii artystycznej. Paryskie knajpy to jedyni świadkowie intelektualnych dysput z tamtych czasów, a tutejsze galerie pełne są arcydzieł powstałych dzięki niepowtarzalnej atmosferze tego miejsca. W mieście, które ponad wszystko ceni wytwory sztuki, wprost chce się żyć i umierać. Nic więc dziwnego, że większość opowieści Maty Hari jest bezpośrednio związana z klimatem paryskich ulic. To tutaj nasza bohaterka będzie przyciągała tłumy widzów spragnionych jej tanecznych widowisk. W stolicy Francji, Mata Hari pozna, czym jest prawdziwa "sztuka", odkryje ludzką dobroć i stanie się ofiarą jawnej niesprawiedliwości. A to wszystko na zaledwie 200 stronach powieści. Niemożliwe? A jednak! 

Paulo Coelho do tej pory nie należał do moich ulubionych pisarzy. Jego kolejne pozycje czytałam z dystansem, skrupulatnie wyławiając z całego morza odautorskich refleksji to, co było dla mnie wartościowe. Z tego powodu, nie miałam zbyt wielkich oczekiwań co do Szpiega. Okazało się jednak, że ta książka to absolutne novum w twórczości Coelho. Charyzmatyczna bohaterka w postaci kobiety-szpiega, którą poznajemy dzięki temu, co sama chce nam o sobie opowiedzieć, okazała się strzałem w dziesiątkę. Szpieg od pierwszych chwil trzyma czytelnika w napięciu i do ostatniej strony nie pozwala porzucić myśli o skomplikowanych losach pięknej i uwodzicielskiej Margarethy. Ta niewielkich rozmiarów książka, zapewni każdemu z Was podróż w czasie, o jakiej marzy każdy miłośnik belle époque. Wystarczy tylko przeczytać kilka listów, by stać się uczestnikiem wydarzeń, w których udział bierze wschodząca gwiazda paryskiej estrady.

Szpieg jest zdecydowanie najlepszą książką Coelho, którą każdy powinien mieć w swojej domowej biblioteczce. Epistolarna forma tej powieści sprawia, że czas niespodziewanie szybko upływa na lekturze, a z każdą kolejną stroną, my, czytelnicy przenikamy atmosferą minionych czasów i coraz lepiej rozumiemy procesy,  jakie zaszły w życiu głównej bohaterki.

Przytoczone przeze mnie argumenty są najlepszymi dowodami na to, że Szpieg to jedna z najlepszych pozycji wydanych w 2016 roku. Ta powieść bardzo szybko zyskała popularność w moich rodzinnych kręgach. Czy i u Was będzie podobnie? Przekonajcie się sami!

AUTOR:
Paulo Coelho
TYTUŁ ORYGINALNY:
A Espiã
TYTUŁ POLSKI:
Szpieg
PRZEKŁAD:
Zofia Stanisławska
WYDAWNICTWO:
LICZBA STRON:
200




[1] P. Coelho: Szpieg. Warszawa 2016, s. 125. 


, , , , , , ,

poniedziałek, 21 listopada 2016

Harry Dresden w akcji ["Biała noc"-Jim Butcher]

Nie łatwo być dobrym detektywem. Jeszcze trudniej być detektywem-magiem, który ma śledzić największych "przestępców" magicznego świata. Z tym wyjątkowo skomplikowanym zadaniem, zmierza się Harry Dresden, który na amerykańskich ulicach tropi magiczne stwory, by rozwiązać sprawę serii podejrzanych samobójstw odnotowanych przez tamtejszą policję. Czy odkryje, kto stoi za tymi zbrodniami i tym samym po raz kolejny zyska uznanie służb mundurowych? Na to pytanie, odpowie Wam Biała noc, czyli powieść z gatunku kryminał/fantasy o losach sympatycznego śledczego "nie z tego świata". 

Harry Dresden to wyjątkowo spostrzegawczy detektyw. Nie ma problemu z logicznym myśleniem i bardzo szybko zauważa u denatek pewien magiczny znak, który otwiera mu drzwi do przestępczego świata magii. Problem w tym, że wszystkie tropy powieściowego śledztwa prowadzą nas do człowieka, którego Harry nie widział od lat, a z którym łączy go wyjątkowa relacja.  O tym, czy Thomas, brat Harry`ego, okaże się mordercą, dowiecie się z najnowszej powieści Jima Butchera.

Wyjątkowe połączenie kryminału z fantastyką, wyrazista sylwetka głównego bohatera i dialogi pełne humoru to zdecydowanie największe zalety Białej nocy. To książka, która zainteresuje miłośników obu gatunków literackich. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Spośród całej rzeszy charakterystycznych postaci z pogranicza rzeczywistości i magii, czytelnik wybierze postać, której losy będzie śledził aż do ostatniej strony. Moim ulubionym bohaterem Białej nocy został Myszek, dzielny pupil Dresdena, który wraz z nim tropi Szary Płaszcz. Jego psia odwaga i wierność swemu panu, rozczulają czytelnika i zachęcają do podążania po śladach tego wspaniałego czworonoga.

Nic dziwnego, że postać Harry`ego Dresdena, Strażnika Białej Rady Magów, stała się inspiracją dla stworzenia kultowego serialu pt.: Akta Dresdena. Przygody bohatera Białej nocy to seria zaskakujących zwrotów akcji. Te zapewnią fanom fantastyki długie godziny w świecie, w którym obok ludzi z krwi i kości, istnieją wampiry, magowie, zwierzęta o nienaturalnych cechach i całe mnóstwo niebezpieczeństw, czyhających na naszego nietypowego detektywa. 

AUTOR:
Jim Butcher
TYTUŁ ORYGINALNY:
The Dresden Files - Book Nine. White Night
TYTUŁ POLSKI:
Biała noc
SERIA:
Akta Dresdena
WYDAWNICTWO:
LICZBA STRON:
624


, , , , , ,

niedziela, 20 listopada 2016

Wiersze (nie tylko) dla dzieci ["Chichotnik, czyli księga śmiechu i uśmiechu"- wyb. B. Gawryluk]

AUTORZY:
Chotomska, Wawiłow, Kern, Przewoźniak, Tuwim, Brzechwa, Fredro, Konopnicka, Frączek
TYTUŁ:
Chichotnik, czyli księga śmiechu i uśmiechu
WYBÓR:
Barbara Gawryluk
ILUSTRACJE:
Elżbieta Wasiuczyńska
WYDAWNICTWO:
Literackie
LICZBA STRON:
80

Z sentymentem wspominam czasy, gdy rodzice czytali mi bajki na dobranoc. Nigdy nie zapomnę dnia, gdy zadebiutowałam jako czytelnik i na głos odczytałam mój ukochany wiersz autorstwa Marii Konopnickiej pt.: Stefek Burczymucha. Dziś, gdy sama rzadko sięgam po wiersze dla dzieci, znalazłam powód, by choć na chwilę wrócić do wspaniałych lat mojego dzieciństwa. A wszystko dzięki najnowszej pozycji, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego. Chichotnik, czyli księga śmiechu i uśmiechu to zbiór najsłynniejszych wierszy rodzimych poetów, który przypadnie do gustu zarówno młodszym, jak i tym nieco starszym czytelnikom. 

Kto z nas nie zna historii Pawła i Gawła, co "w jednym stali domu" i nie słyszał o panu Hilarym, który wszędzie szuka swoich okularów? Ci znani i lubiani przez Was bohaterowie, powracają w zbiorze Barbary Gawryluk w otoczeniu nieco mniej popularnych postaci. Dzięki Chichotnikowi poznacie m.in. Świnkę, która chwaliła swojego synka, i Bobry, które mówią: "Dzień Bobry", czy Kundla, który wyjechał w odwiedziny do rodziny. Bohaterowie wierszy bawią i uczą, a autorzy tych tekstów udowadniają nam, że literatura jest ponadczasowa i łączy pokolenia.

Gdyby nie Barbara Gawryluk, która dołożyła starań, by w tym zbiorze ukazały się właśnie te wiersze dla dzieci, nie moglibyśmy dziś w zaledwie jednej książce z uśmiechem na ustach czytać o przygodach Zosi Samosi, Samochwały, Kłamczuchy, Grzesia kłamczucha, kanapowego Lenia, ogrodnika z Lądka, więźnia na skuterku, dwóch Jeży, Kornika i Mola, Kury, która wyjechała w góry, mojego bohatera lat dzieciństwa - Stefka Burczymuchy i wielu innych, zabawnych postaci, które od lat są dla kolejnych pokoleń dzieci, źródłem śmiechu i radości. Ten zbiór nie byłby jednak tak wyjątkowy, gdyby nie wkład Elżbiety Wasiuczyńskiej, która wykonała z papieru ilustracje do wszystkich wierszyków. Te wspaniałe, różnokolorowe obrazki od pierwszych chwil przyciągają naszą uwagę i stanowią nieodłączny element przedstawianych w wierszach treści. Takie papierowe dzieła sztuki, może i Was, Drodzy Rodzice, zachęcą do tego, by stworzyć ze swoimi pociechami własne ilustracje do ulubionych wierszy z tego zbioru.

fragment wiersza Wandy Chotomskiej pt.: Dziura w moście z Chichotnika

Nigdy wcześniej nie miałam w rękach tak wyjątkowej książki. Chichotnik niemal od pierwszej chwili podbił moje serce. Bogato ilustrowany zbiór wierszy dla dzieci to znakomity pomysł na prezent dla naszego malucha, do którego będzie mógł wracać nawet po osiągnięciu pełnoletniości. Książka sprawdzi się znakomicie jako pierwsza "czytanka", a formą i treścią zachwyci nawet najbardziej wymagających rodziców. 

Każdy z nas ma w sobie coś z dziecka, więc jeśli choć na chwilę chcecie wrócić do błogich lat wczesnej młodości, szczerze zachęcam Was do lektury Chichotnika. Ot, dla kilku chwil śmiechu przy lekturze przygód naszych bohaterów z dzieciństwa.


, , , , , , , , ,

niedziela, 13 listopada 2016

Pokutujący Krzyżowiec ["Krzyżowiec"- Grzegorz Wielgus]

Mroki średniowiecza. Wojny, zarazy, wyprawy krzyżowe i on. Nie jest żywy, a nie umarł zupełnie. Jego mocno doświadczone ciało nie uległo rozkładowi i po ostatniej wyprawie do Ziemi Świętej, Krzyżowiec czuje, że nie odkupił swoich win. Z tego powodu raz jeszcze postanawia stanąć u bram Jerozolimy i błagać o odkupienie grzechów w Bazylice Grobu Pańskiego. Od celu wedrówki dzieli go jednak wiele tysięcy kilometrów. O wyczerpującej podróży naszego niezwykłego bohatera przeczytacie w książce Grzegorza Wielgusa pt.: Krzyżowiec.

Tytułowy bohater to jedna z najbardziej tajemniczych postaci, o jakich czytałam. Nie znamy jego tożsamości, wieku, a nawet głosu. Wydarzenia z przeszłości pozbawiły go możliwości tradycyjnej komunikacji, dlatego jedyną jego bronią przed innymi stał się oręż. Krzyżowiec nie przebiera w środkach, by unicestwić całe zło tego świata. Nic więc dziwnego, że co kilka kart, czytelnik napotyka na trupa, który zginął z ręki naszego grzesznika. Tylko, czy jego przemożne pragnienie czynienia dobra pozwoli mu wreszcie spocząć w upragnionym grobie?

Postać Krzyżowca ostatnio dosyć często pojawia się w literaturze z pogranicza historii i fanastyki, stąd podczas lektury tej książki miałam nieodparte wrażenie, że wiele powieściowych wątków zbliża tę pozycję do cyklu pt.: Samotny Krzyżowiec [RECENZJA III TOMU TUTAJ], w którym tytułowy bohater tuła się po świecie rzeczywistym i nieznanych dotąd zaświatach, by spelnić swe marzenie i dotrzeć do Jerozolimy. Motyw rycerskiej wędrówki i cielesnego cierpienia, przeplatany szlachetnymi czynami to zasadniczy punkt zbieżny w kreacji obu powieści. Grzegorz Wielgus poszedł jednak o krok dalej i oprócz powołania do życia tajemniczego Krzyżowca, zadbał o to, by na kartach powieści odtworzyć obraz wielu średniowiecznych miast, które nasz bohater przemierzył na szlaku swojej wędrówki. Na szczególną uwagę zasługuje zwłaszcza wspaniały opis średniowicznego Kontantynopola, który z pewnością wzbudzi uznanie wśród miłośników podróży i historyków zafascynowanych wiekami średnimi. Dla takich właśnie fragmentów, warto sięgnąć po powieść Grzegorza Wielgusa.

Mimo wielu wspomnianych już zalet, Krzyżowiec ma też swoją wadę. Niemal od początku do końca przedstawia nam wędrówkę głównego bohatera do Jerozolimy. I choć jestem przekonana, że wytrwalsi odbiorcy nie będą mieli problemów z dotrzymaniem kroku naszemu nieumarłemu, to obawiam się, że i oni nie ustrzegą się przed nudą wynikającą z monotonii tej nieustannej podróży. Czymże jest jednak chwila nudy w obliczu cudu Ziemi Świętej? Jeśli i Wy podzielacie poglądy tytułowego Krzyżowca, serdecznie polecam Wam lekturę jego przygód i za narratorem tej historii, zapraszam do podróży w czasie i przestrzeni, której finał zaskoczy nawet najbardziej przewidujących czytelników.



AUTOR:
Grzegorz Wielgus
TYTUŁ:
Krzyżowiec
WYDAWNICTWO:
Novae Res
LICZBA STRON:
374
RECENZJA PRZEDPREMIEROWA


, , , , , , , , ,

niedziela, 6 listopada 2016

Jaruzelski i Kiszczak obalają komunę! ["Rozgrywka"-Bartek Marcinkowski]

Wojciech Jaruzelski i Czesław Kiszczak opracowujący przy koniaku plan rozmontowania socjalizmu kosztem mniejszości seksualnej? Takiej powieści politycznej jeszcze nie było! Bartek Marcinkowski przekroczył granice historycznej wyobraźni i zafundował nam powieść, ktora wykracza daleko poza czytelnicze oczekiwania. Jak tego dokonał? Przekonacie się dopiero, po przeczytaniu tej pełnej intryg Rozgrywki, która rozpocznie się w Belwederze, a skończy na ulicach naszego kraju.

Dwaj niedawno zmarli przedstawiciele minionego ustroju, na kartach książki Marcinkowskiego są w sile wieku i dzierżą w swych rękach najwyższe urzędy państwowe. Mamy rok 1985, a w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej dzieje się coraz gorzej. Nawet generał Jaruzelski czuje, że ZSRR stał się kolosem na glinianych nogach. Rozkładu systemu komunistycznego nie można powstrzymać. Skoro nie można zapobiec nieuniknionemu, to może warto przyspieszyć ten moment i przeprowadzić odgórną akcję dezintegracyjną? A kto sprawdza się lepiej w działaniu niż ówczesny minister spraw wewnętrznych, który dał się poznać jako znakomity zawiadowca w okresie stanu wojennego? Tak, Czesław Kiszczak to prawa ręka generała. Właśnie z tego powodu, szef Służby Bezpieczeństwa otrzymuje polecenie stworzenia planu rozmontowania systemu. Czy Kiszczak będzie w stanie tego dokonać? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie na kartach Rozgrywki.

Bartek Marcinkowski w swojej najnowszej powieści pokazuje czytelnikom, jak w oparciu o fakty historyczne i wyobraźnię pisarską stworzyć książkę, która przypadnie do gustu zarówno miłośnikom historii, jak i fanom intrygujących powieści o kulisach władzy. Opisana w Rozgrywce akcja "Hiacynt", zbiór czołowych działaczy PZPR i liczne odniesienia do życia codziennego w latach 80. XX wieku w połączeniu z pierwiastkiem fikcji literackiej, zrodzonej w głowie samego autora, dają nam przepis na historię, w której poszczególne rozdziały, niczym puzzle, tworzą logiczną układankę prowadzącą do nieuchronnego finału. O tym, kto na nim zyska a kto straci, opowie Wam narrator tej wielowątkowej opowieści.

Mimo tego, że Rozgrywka nie jest powieścią stricte historyczną, z przyjemnością poświęciłam kilka godzin na poznanie tej alternatywnej wizji rozpadu systemu komunistycznego. Autor skutecznie przekonał mnie do tego, że przy odrobinie wyobraźni, materia historyczna może znakomicie sprawdzić się jako oś fabularna i ponownie zyskać na aktualności. Dlatego właśnie polecam tę książkę wszystkim, którzy od czasu do czasu mają ochotę na podróż do minionych czasów, bez zbędnych naukowych obciążeń. Ot, dla samej przyjemności wspominania absurdów naszej narodowej przeszłości.

AUTOR:
Bartek Marcinkowski
TYTUŁ:
Rozgrywka
WYDAWNICTWO:
LICZBA STRON:
328
RECENZJA PRZEDPREMIEROWA


, , , , , , , , , ,

sobota, 15 października 2016

Anegdoty o Stalinie ["Córka Stalina"- Elwira Watała]

Dawno temu, podczas jednej z moich podróży do Krakowa, kupiłam książkę, która długo czekała na swoją kolej w mojej domowej biblioteczce. Córka Stalina miała być tą pozycją, która odkryje przede mną nowe, nieznane dotąd fakty na temat potomstwa Stalina, a przede wszystkim jego najdroższej córki Swietłany Alliłujewej. Niestety, mimo świetnie się zapowiadającego tytułu, książka Elwiry Watały okazała się niczym więcej, jak zbiorem ciekawostek na temat Wielkiego Brata i reżimu, który stworzył, by wcielić w życie ideę komunizmu.

A zapowiadało się tak interesująco. Pierwsze rozdziały Córki Stalina przedstawiły nam małżeńskie tajemnice dwukrotnie żonatego Dżugaszwilego i wprowadziły postać małej Swietoczki, która szybko stała się "oczkiem w głowie" taty. Jej dojrzewanie i kolejne romanse tylko ubarwiły fabułę, obiecując czytelnikowi jeszcze ciekawsze epizody w dalszej części książki. Problem w tym, że kiedy akcja właśnie nabiera rozpędu, autorka zaczyna serwować wszystkim zagłębionym w lekturze, sporą dawkę ciekawostek, które nijak mają się do samej Alliłujewej. Mam tu na myśli wzmianki na temat czystek, opowieści obozowe i kulisy życia partyjnych dygnitarzy, związanych ze Stalinem, ale nie z jego córką. Te wszystkie dygresje z pewnością nie były potrzebne do wnikliwej analizy życia Swietłany, stały się za to znakomitym wypełnieniem treści książki, która dzięki nim niemal dwukrotnie pomnożyła swoją objętość.

Próba stworzenia portretu psychologicznego Swietłany Alliłujewej, którą niewątpliwie dostrzegamy na kartach Córki Stalina, to chyba jedyny argument przemawiający za lekturą tej książki. Histeryczna osobowość tytułowej bohaterki, w połączeniu z jej statusem społecznym, nimfomanią i kompleksem Elektry, dają wybuchową mieszankę, obok której nie sposób przejść obojętnie. I choć Elwira Watała do znudzenia powtarza pewne fakty, prowadzi narrację w liczbie mnogiej i stale zwraca się do czytelników wyrażając swoje subiektywne sądy na opisywany temat, to trzeba przyznać, że postać samej Swietoczki z pewnością przypadnie do gustu bardziej wytrwałym czytelnikom. Pozostałym, szczególnie tym zainteresowanym relacją Stalina ze swoją córką i biografią samej Swietłany Alliłujewej, zdecydowanie odradzam lekturę tej książki, bo szkoda Waszego czasu na pozycję, która pod zachęcającym tytułem, skrywa nieciekawe, miejscami wyjątkowo nużące wnętrze.

AUTOR:
Elwira Watała
TYTUŁ:
Córka Stalina
WYDAWNICTWO:
Videograf
LICZBA STRON:
304



, , , , , , ,