poniedziałek, 21 listopada 2016

Harry Dresden w akcji ["Biała noc"-Jim Butcher]

Nie łatwo być dobrym detektywem. Jeszcze trudniej być detektywem-magiem, który ma śledzić największych "przestępców" magicznego świata. Z tym wyjątkowo skomplikowanym zadaniem, zmierza się Harry Dresden, który na amerykańskich ulicach tropi magiczne stwory, by rozwiązać sprawę serii podejrzanych samobójstw odnotowanych przez tamtejszą policję. Czy odkryje, kto stoi za tymi zbrodniami i tym samym po raz kolejny zyska uznanie służb mundurowych? Na to pytanie, odpowie Wam Biała noc, czyli powieść z gatunku kryminał/fantasy o losach sympatycznego śledczego "nie z tego świata". 

Harry Dresden to wyjątkowo spostrzegawczy detektyw. Nie ma problemu z logicznym myśleniem i bardzo szybko zauważa u denatek pewien magiczny znak, który otwiera mu drzwi do przestępczego świata magii. Problem w tym, że wszystkie tropy powieściowego śledztwa prowadzą nas do człowieka, którego Harry nie widział od lat, a z którym łączy go wyjątkowa relacja.  O tym, czy Thomas, brat Harry`ego, okaże się mordercą, dowiecie się z najnowszej powieści Jima Butchera.

Wyjątkowe połączenie kryminału z fantastyką, wyrazista sylwetka głównego bohatera i dialogi pełne humoru to zdecydowanie największe zalety Białej nocy. To książka, która zainteresuje miłośników obu gatunków literackich. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Spośród całej rzeszy charakterystycznych postaci z pogranicza rzeczywistości i magii, czytelnik wybierze postać, której losy będzie śledził aż do ostatniej strony. Moim ulubionym bohaterem Białej nocy został Myszek, dzielny pupil Dresdena, który wraz z nim tropi Szary Płaszcz. Jego psia odwaga i wierność swemu panu, rozczulają czytelnika i zachęcają do podążania po śladach tego wspaniałego czworonoga.

Nic dziwnego, że postać Harry`ego Dresdena, Strażnika Białej Rady Magów, stała się inspiracją dla stworzenia kultowego serialu pt.: Akta Dresdena. Przygody bohatera Białej nocy to seria zaskakujących zwrotów akcji. Te zapewnią fanom fantastyki długie godziny w świecie, w którym obok ludzi z krwi i kości, istnieją wampiry, magowie, zwierzęta o nienaturalnych cechach i całe mnóstwo niebezpieczeństw, czyhających na naszego nietypowego detektywa. 

AUTOR:
Jim Butcher
TYTUŁ ORYGINALNY:
The Dresden Files - Book Nine. White Night
TYTUŁ POLSKI:
Biała noc
SERIA:
Akta Dresdena
WYDAWNICTWO:
LICZBA STRON:
624


, , , , , ,

niedziela, 20 listopada 2016

Wiersze (nie tylko) dla dzieci ["Chichotnik, czyli księga śmiechu i uśmiechu"- wyb. B. Gawryluk]

AUTORZY:
Chotomska, Wawiłow, Kern, Przewoźniak, Tuwim, Brzechwa, Fredro, Konopnicka, Frączek
TYTUŁ:
Chichotnik, czyli księga śmiechu i uśmiechu
WYBÓR:
Barbara Gawryluk
ILUSTRACJE:
Elżbieta Wasiuczyńska
WYDAWNICTWO:
Literackie
LICZBA STRON:
80

Z sentymentem wspominam czasy, gdy rodzice czytali mi bajki na dobranoc. Nigdy nie zapomnę dnia, gdy zadebiutowałam jako czytelnik i na głos odczytałam mój ukochany wiersz autorstwa Marii Konopnickiej pt.: Stefek Burczymucha. Dziś, gdy sama rzadko sięgam po wiersze dla dzieci, znalazłam powód, by choć na chwilę wrócić do wspaniałych lat mojego dzieciństwa. A wszystko dzięki najnowszej pozycji, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego. Chichotnik, czyli księga śmiechu i uśmiechu to zbiór najsłynniejszych wierszy rodzimych poetów, który przypadnie do gustu zarówno młodszym, jak i tym nieco starszym czytelnikom. 

Kto z nas nie zna historii Pawła i Gawła, co "w jednym stali domu" i nie słyszał o panu Hilarym, który wszędzie szuka swoich okularów? Ci znani i lubiani przez Was bohaterowie, powracają w zbiorze Barbary Gawryluk w otoczeniu nieco mniej popularnych postaci. Dzięki Chichotnikowi poznacie m.in. Świnkę, która chwaliła swojego synka, i Bobry, które mówią: "Dzień Bobry", czy Kundla, który wyjechał w odwiedziny do rodziny. Bohaterowie wierszy bawią i uczą, a autorzy tych tekstów udowadniają nam, że literatura jest ponadczasowa i łączy pokolenia.

Gdyby nie Barbara Gawryluk, która dołożyła starań, by w tym zbiorze ukazały się właśnie te wiersze dla dzieci, nie moglibyśmy dziś w zaledwie jednej książce z uśmiechem na ustach czytać o przygodach Zosi Samosi, Samochwały, Kłamczuchy, Grzesia kłamczucha, kanapowego Lenia, ogrodnika z Lądka, więźnia na skuterku, dwóch Jeży, Kornika i Mola, Kury, która wyjechała w góry, mojego bohatera lat dzieciństwa - Stefka Burczymuchy i wielu innych, zabawnych postaci, które od lat są dla kolejnych pokoleń dzieci, źródłem śmiechu i radości. Ten zbiór nie byłby jednak tak wyjątkowy, gdyby nie wkład Elżbiety Wasiuczyńskiej, która wykonała z papieru ilustracje do wszystkich wierszyków. Te wspaniałe, różnokolorowe obrazki od pierwszych chwil przyciągają naszą uwagę i stanowią nieodłączny element przedstawianych w wierszach treści. Takie papierowe dzieła sztuki, może i Was, Drodzy Rodzice, zachęcą do tego, by stworzyć ze swoimi pociechami własne ilustracje do ulubionych wierszy z tego zbioru.

fragment wiersza Wandy Chotomskiej pt.: Dziura w moście z Chichotnika

Nigdy wcześniej nie miałam w rękach tak wyjątkowej książki. Chichotnik niemal od pierwszej chwili podbił moje serce. Bogato ilustrowany zbiór wierszy dla dzieci to znakomity pomysł na prezent dla naszego malucha, do którego będzie mógł wracać nawet po osiągnięciu pełnoletniości. Książka sprawdzi się znakomicie jako pierwsza "czytanka", a formą i treścią zachwyci nawet najbardziej wymagających rodziców. 

Każdy z nas ma w sobie coś z dziecka, więc jeśli choć na chwilę chcecie wrócić do błogich lat wczesnej młodości, szczerze zachęcam Was do lektury Chichotnika. Ot, dla kilku chwil śmiechu przy lekturze przygód naszych bohaterów z dzieciństwa.


, , , , , , , , ,

niedziela, 13 listopada 2016

Pokutujący Krzyżowiec ["Krzyżowiec"- Grzegorz Wielgus]

Mroki średniowiecza. Wojny, zarazy, wyprawy krzyżowe i on. Nie jest żywy, a nie umarł zupełnie. Jego mocno doświadczone ciało nie uległo rozkładowi i po ostatniej wyprawie do Ziemi Świętej, Krzyżowiec czuje, że nie odkupił swoich win. Z tego powodu raz jeszcze postanawia stanąć u bram Jerozolimy i błagać o odkupienie grzechów w Bazylice Grobu Pańskiego. Od celu wedrówki dzieli go jednak wiele tysięcy kilometrów. O wyczerpującej podróży naszego niezwykłego bohatera przeczytacie w książce Grzegorza Wielgusa pt.: Krzyżowiec.

Tytułowy bohater to jedna z najbardziej tajemniczych postaci, o jakich czytałam. Nie znamy jego tożsamości, wieku, a nawet głosu. Wydarzenia z przeszłości pozbawiły go możliwości tradycyjnej komunikacji, dlatego jedyną jego bronią przed innymi stał się oręż. Krzyżowiec nie przebiera w środkach, by unicestwić całe zło tego świata. Nic więc dziwnego, że co kilka kart, czytelnik napotyka na trupa, który zginął z ręki naszego grzesznika. Tylko, czy jego przemożne pragnienie czynienia dobra pozwoli mu wreszcie spocząć w upragnionym grobie?

Postać Krzyżowca ostatnio dosyć często pojawia się w literaturze z pogranicza historii i fanastyki, stąd podczas lektury tej książki miałam nieodparte wrażenie, że wiele powieściowych wątków zbliża tę pozycję do cyklu pt.: Samotny Krzyżowiec [RECENZJA III TOMU TUTAJ], w którym tytułowy bohater tuła się po świecie rzeczywistym i nieznanych dotąd zaświatach, by spelnić swe marzenie i dotrzeć do Jerozolimy. Motyw rycerskiej wędrówki i cielesnego cierpienia, przeplatany szlachetnymi czynami to zasadniczy punkt zbieżny w kreacji obu powieści. Grzegorz Wielgus poszedł jednak o krok dalej i oprócz powołania do życia tajemniczego Krzyżowca, zadbał o to, by na kartach powieści odtworzyć obraz wielu średniowiecznych miast, które nasz bohater przemierzył na szlaku swojej wędrówki. Na szczególną uwagę zasługuje zwłaszcza wspaniały opis średniowicznego Kontantynopola, który z pewnością wzbudzi uznanie wśród miłośników podróży i historyków zafascynowanych wiekami średnimi. Dla takich właśnie fragmentów, warto sięgnąć po powieść Grzegorza Wielgusa.

Mimo wielu wspomnianych już zalet, Krzyżowiec ma też swoją wadę. Niemal od początku do końca przedstawia nam wędrówkę głównego bohatera do Jerozolimy. I choć jestem przekonana, że wytrwalsi odbiorcy nie będą mieli problemów z dotrzymaniem kroku naszemu nieumarłemu, to obawiam się, że i oni nie ustrzegą się przed nudą wynikającą z monotonii tej nieustannej podróży. Czymże jest jednak chwila nudy w obliczu cudu Ziemi Świętej? Jeśli i Wy podzielacie poglądy tytułowego Krzyżowca, serdecznie polecam Wam lekturę jego przygód i za narratorem tej historii, zapraszam do podróży w czasie i przestrzeni, której finał zaskoczy nawet najbardziej przewidujących czytelników.



AUTOR:
Grzegorz Wielgus
TYTUŁ:
Krzyżowiec
WYDAWNICTWO:
Novae Res
LICZBA STRON:
374
RECENZJA PRZEDPREMIEROWA


, , , , , , , , ,

niedziela, 6 listopada 2016

Jaruzelski i Kiszczak obalają komunę! ["Rozgrywka"-Bartek Marcinkowski]

Wojciech Jaruzelski i Czesław Kiszczak opracowujący przy koniaku plan rozmontowania socjalizmu kosztem mniejszości seksualnej? Takiej powieści politycznej jeszcze nie było! Bartek Marcinkowski przekroczył granice historycznej wyobraźni i zafundował nam powieść, ktora wykracza daleko poza czytelnicze oczekiwania. Jak tego dokonał? Przekonacie się dopiero, po przeczytaniu tej pełnej intryg Rozgrywki, która rozpocznie się w Belwederze, a skończy na ulicach naszego kraju.

Dwaj niedawno zmarli przedstawiciele minionego ustroju, na kartach książki Marcinkowskiego są w sile wieku i dzierżą w swych rękach najwyższe urzędy państwowe. Mamy rok 1985, a w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej dzieje się coraz gorzej. Nawet generał Jaruzelski czuje, że ZSRR stał się kolosem na glinianych nogach. Rozkładu systemu komunistycznego nie można powstrzymać. Skoro nie można zapobiec nieuniknionemu, to może warto przyspieszyć ten moment i przeprowadzić odgórną akcję dezintegracyjną? A kto sprawdza się lepiej w działaniu niż ówczesny minister spraw wewnętrznych, który dał się poznać jako znakomity zawiadowca w okresie stanu wojennego? Tak, Czesław Kiszczak to prawa ręka generała. Właśnie z tego powodu, szef Służby Bezpieczeństwa otrzymuje polecenie stworzenia planu rozmontowania systemu. Czy Kiszczak będzie w stanie tego dokonać? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie na kartach Rozgrywki.

Bartek Marcinkowski w swojej najnowszej powieści pokazuje czytelnikom, jak w oparciu o fakty historyczne i wyobraźnię pisarską stworzyć książkę, która przypadnie do gustu zarówno miłośnikom historii, jak i fanom intrygujących powieści o kulisach władzy. Opisana w Rozgrywce akcja "Hiacynt", zbiór czołowych działaczy PZPR i liczne odniesienia do życia codziennego w latach 80. XX wieku w połączeniu z pierwiastkiem fikcji literackiej, zrodzonej w głowie samego autora, dają nam przepis na historię, w której poszczególne rozdziały, niczym puzzle, tworzą logiczną układankę prowadzącą do nieuchronnego finału. O tym, kto na nim zyska a kto straci, opowie Wam narrator tej wielowątkowej opowieści.

Mimo tego, że Rozgrywka nie jest powieścią stricte historyczną, z przyjemnością poświęciłam kilka godzin na poznanie tej alternatywnej wizji rozpadu systemu komunistycznego. Autor skutecznie przekonał mnie do tego, że przy odrobinie wyobraźni, materia historyczna może znakomicie sprawdzić się jako oś fabularna i ponownie zyskać na aktualności. Dlatego właśnie polecam tę książkę wszystkim, którzy od czasu do czasu mają ochotę na podróż do minionych czasów, bez zbędnych naukowych obciążeń. Ot, dla samej przyjemności wspominania absurdów naszej narodowej przeszłości.

AUTOR:
Bartek Marcinkowski
TYTUŁ:
Rozgrywka
WYDAWNICTWO:
LICZBA STRON:
328
RECENZJA PRZEDPREMIEROWA


, , , , , , , , , ,

sobota, 15 października 2016

Anegdoty o Stalinie ["Córka Stalina"- Elwira Watała]

Dawno temu, podczas jednej z moich podróży do Krakowa, kupiłam książkę, która długo czekała na swoją kolej w mojej domowej biblioteczce. Córka Stalina miała być tą pozycją, która odkryje przede mną nowe, nieznane dotąd fakty na temat potomstwa Stalina, a przede wszystkim jego najdroższej córki Swietłany Alliłujewej. Niestety, mimo świetnie się zapowiadającego tytułu, książka Elwiry Watały okazała się niczym więcej, jak zbiorem ciekawostek na temat Wielkiego Brata i reżimu, który stworzył, by wcielić w życie ideę komunizmu.

A zapowiadało się tak interesująco. Pierwsze rozdziały Córki Stalina przedstawiły nam małżeńskie tajemnice dwukrotnie żonatego Dżugaszwilego i wprowadziły postać małej Swietoczki, która szybko stała się "oczkiem w głowie" taty. Jej dojrzewanie i kolejne romanse tylko ubarwiły fabułę, obiecując czytelnikowi jeszcze ciekawsze epizody w dalszej części książki. Problem w tym, że kiedy akcja właśnie nabiera rozpędu, autorka zaczyna serwować wszystkim zagłębionym w lekturze, sporą dawkę ciekawostek, które nijak mają się do samej Alliłujewej. Mam tu na myśli wzmianki na temat czystek, opowieści obozowe i kulisy życia partyjnych dygnitarzy, związanych ze Stalinem, ale nie z jego córką. Te wszystkie dygresje z pewnością nie były potrzebne do wnikliwej analizy życia Swietłany, stały się za to znakomitym wypełnieniem treści książki, która dzięki nim niemal dwukrotnie pomnożyła swoją objętość.

Próba stworzenia portretu psychologicznego Swietłany Alliłujewej, którą niewątpliwie dostrzegamy na kartach Córki Stalina, to chyba jedyny argument przemawiający za lekturą tej książki. Histeryczna osobowość tytułowej bohaterki, w połączeniu z jej statusem społecznym, nimfomanią i kompleksem Elektry, dają wybuchową mieszankę, obok której nie sposób przejść obojętnie. I choć Elwira Watała do znudzenia powtarza pewne fakty, prowadzi narrację w liczbie mnogiej i stale zwraca się do czytelników wyrażając swoje subiektywne sądy na opisywany temat, to trzeba przyznać, że postać samej Swietoczki z pewnością przypadnie do gustu bardziej wytrwałym czytelnikom. Pozostałym, szczególnie tym zainteresowanym relacją Stalina ze swoją córką i biografią samej Swietłany Alliłujewej, zdecydowanie odradzam lekturę tej książki, bo szkoda Waszego czasu na pozycję, która pod zachęcającym tytułem, skrywa nieciekawe, miejscami wyjątkowo nużące wnętrze.

AUTOR:
Elwira Watała
TYTUŁ:
Córka Stalina
WYDAWNICTWO:
Videograf
LICZBA STRON:
304



, , , , , , ,

piątek, 7 października 2016

Morderstwo w Berlinie Wschodnim ["STASI i dziecko" - David Young]

Masz ochotę na dreszczyk emocji? Dawno nie czytałaś/łeś dobrego kryminału? Szukasz cyklu powieściowego, który zapewni Ci godziny wyjątkowych emocji? Mam dla Ciebie książkę, która spełni wszystkie Twoje wymagania. Jej autor, David Young zadbał o to, by czytelnik ani przez chwilę się nie nudził. A wszystko przez pewną zbrodnię, która wydarzyła się w minionym stuleciu, pewnej zimowej nocy na wschodzie Niemiec...

STASI i dziecko to pierwsza część zawodowych i prywatnych przygód porucznik Karin Müller, jedynej kobiety na czele wydziału kryminalnego w całej NRD. Ta stanowcza i przebojowa kobieta ma na swojej głowie nie tylko Kripo, ale również problemy małżeńskie. W tym i tak już skomplikowanym życiu naszej bohaterki, pojawia się zadanie na miarę jej zdolności. Trzeba odnaleźć sprawcę okrutnej zbrodni dokonanej na młodej dziewczynie, której zwłoki znaleziono w pobliżu Muru Berlińskiego. Czy w zabójstwo rzeczywiście zamieszany jest ktoś z Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego, czyli tytułowego STASI? A może sprawca jest mądrzejszy niż nam się wydaje i zręcznie zrzuca podejrzenia na kogoś innego? Nie poznacie odpowiedzi na te pytania, dopóki nie zaczniecie swojej przygody z książkowym debiutem Davida Younga. 

Rozpoczynając swoją podróż do przeszłości za sprawą lektury tego kryminału, sądziłam, że ofiarą morderstwa jest kobieta wysoko postawionego dygnitarza państwowego, a sama akcja powieści nie wykroczy poza granice Berlina. Bardzo szybko okazało się, że jestem w błędzie. Młodziutkie ciało i trop prowadzący na wyspę Rugię, raz na zawsze pozbawiły mnie złudzeń, co do przewidywalności tej, wydawać by się mogło, prostej historii. Na szczęście, autor zadbał o każdy szczegół, dlatego ta opowieść absorbuje nas od samego początku i wprowadza w stan chronicznej ciekawości, która utrzymuje się niemal do ostatniej strony.

O ile postać samej pani porucznik niespecjalnie przypadła mi do gustu, o tyle wyjątkowo tajemnicza sylwetka jej męża sprawiła, że bardzo szybko stał się on moim ulubionym bohaterem tej powieści. I choć przedstawione przez autora okoliczności zbrodni również pozostawiają wiele do życzenia, to bez wątpienia najlepszymi elementami tej książki jest jej przewrotny tytuł i samo śledztwo, które biegnie swoim rytmem, przynajmniej kilka razy sprowadzając nas na manowce. Jeśli dodamy do tego kilka różnych narracji i niesamowite tło historyczne, to otrzymamy jedną z najlepszych powieści kryminalny ostatnich miesięcy. STASI i dziecko niewątpliwie umili Wam długie, jesienne wieczory i zachęci Was do zakupu kolejnych części tego obiecującego cyklu.


AUTOR:
David Young
TYTUŁ ORYGINALNY:
Stasi Child
TYTUŁ POLSKI:
STASI i dziecko
PRZEKŁAD:
Katarzyna Sosnowska
WYDAWNICTWO:
LICZBA STRON:
368


, , , , , ,

niedziela, 25 września 2016

Bobek- "The Body" - Robert Lewandowski ["Nienasycony. Robert Lewandowski"-Paweł Wilkowicz]

Złośliwi mówią, że gdyby nie zagraniczni trenerzy, nie byłby teraz tym, kim jest. Jego fani są dumni z każdego meczu z jego udziałem.
Jaki jest fenomen Roberta Lewandowski? Paweł Wilkowicz w książce pt.: Nienasycony. Robert Lewandowski spróbuje udzielić nam odpowiedzi na to pytanie. By tego dokonać, autor przedstawi swoim czytelnikom drogę, jaką chłopak z podwarszawskiego Leszna przeszedł, by zyskać uznanie całego piłkarskiego świata i stać się królem Bundesligi.

Robert Lewandowski, nazywany przez najbliższych Bobkiem, miłość do sportu odziedziczył w genach. Urodzony w sportowej rodzinie, bardzo szybko zdecydował iść w ślady rodziców. Serce kilkuletniego wówczas chłopca zabiło do piłki nożnej i po dziś dzień jest jej wierne. Nie od razu jednak mały Bobek został słynnym Robertem Lewandowskim. Nasz napastnik musiał długo czekać aż wzejdzie jego gwiazda. W wieku 17 lat, gdy Messi czy Ronaldo "byli już na ustach" wszystkich, Robert rozstawał się ze swoim pierwszym klubem, Varsovią, by rozpocząć poszukiwania przestrzeni do dalszego rozwoju. Minęło kilka lat, zanim świat przekonał się o jego pracowitości i niebywałych zdolnościach. Dziś już nikt nie ma wątpliwości, że Lewy to prawdziwa maszyna do strzelania goli.

Narratorem historii życia i kariery Roberta Lewandowskiego jest nie tylko Paweł Wilkowicz, ale również tytułowy bohater, jego rodzina, najbliżsi, a także koledzy z murawy. Dzięki spostrzeżeniom pozyskanym z tak wielu źródeł, mamy szansę poznać prawdziwego Roberta Lewandowskiego, który z dala od błysku fleszy i piłkarskich emocji jest ciepłym, wrażliwym mężczyzną, ponad wszystko ceniącym swoją rodzinę. Jego opowieści o rodzicach, wspomnienia randek z żoną i wieczorów spędzonych z klubowymi kolegami to zdecydowanie najlepsza część tej wyjątkowej biografii, która z pewnością przypadnie do gustu wszystkim żonom piłkarskich kibiców. Właśnie dla tej części warto dać szansę najnowszej biografii Roberta Lewandowskiego.

Paweł Wilkowicz zdecydowanie stanął na wysokości zadania. Stworzył ciekawą, bogato ilustrowaną biografię, której nie powstydziłby się żaden piłkarz. Dzięki niej mamy szansę poznać życie prywatne Lewego i przekonać się, jak wiele poświęcił, by stać się jednym z najlepszych napastników na świecie. Ta książka to lektura obowiązkowa dla fanów Lewandowskiego, miłośników biografii i wszystkich tych, którzy mają ochotę spędzić kilka godzin z książką w dłoni. Jestem przekonana, że po przeczytaniu kilku stron tej książki ulegniecie urokowi Roberta i będziecie chcieli poznać jego prawdziwe życie. Zachęcam, bo naprawdę warto!


AUTOR:
Paweł Wilkowicz
TYTUŁ:
Nienasycony. Robert Lewandowski
WYDAWNICTWO:
LICZBA STRON:
320


, , , , , ,

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Świętosława - Sygryda - Harda Pani ["Harda"-Elżbieta Cherezińska]

Moja przygoda z twórczością Elżbiety Cherezińskiej trwa od lat. Zaczęło się niewinnie. Najpierw przeczytałam Byłam sekretarką Rumowskiego. Dzienniki Etki Daum. Potem dałam się skusić na Legion, by wreszcie sięgnąć po Koronę śniegu i krwi oraz znakomitą kontynuację tej serii w postaci Niewidzialnej korony. Kiedy tylko dowiedziałam się o najnowszej książce tej autorki, która otwiera kolejny cykl opisujący mroki średniowiecza, byłam pewna, że muszę ją przeczytać. Nie zawiodłam się. Harda to bez wątpienia jedna z najlepszych (o ile nie najlepsza) książka w dorobku pisarskim Elżbiety Cherezińskiej. Być może wplyw ma na to fakt, że jej główną bohaterką, po raz kolejny po Etce Daum, jest kobieta. Życie księżniczki Świętosławy, a później królowej Sygrydy to idealny materiał na powieść, a Cherezińska już wiele razy udowodniła, że potrafi rewelacyjnie wykorzystać ten historyczny entourage.

Dzięki Hardej przenosimy się do czasów wczesnego średniowiecza, kiedy to ziemiami polskimi, złożonymi z niezmierzonych połaci lasów włada książę Mieszko I, zwany przez niektórych "krwawym Księżycem". Na naszych oczach ów pogański władca poprzez przyjęcie chrztu postanawia zmienić życie swoje i jego poddanych. Ta trudna decyzja przynosi nie tylko sukcesy polityczne, ale i te prywatne, w książęcej alkowie. Za sprawą tych drugich dynastia Piastów się rozszerza, a na świat przychodzi nie tylko późniejszy król Polski, Bolesław Chrobry, ale również jego wspaniała, choć często niedostrzegana przez historyków, siostra - Świętosława. To ona w miarę upływu stron stanie się najważniejszą postacią w powieści, a jej losy przysporzą czytelnikom wielu wspaniałych wrażeń. Skąd się wzięło jej drugie imię i dlaczego ma ono skandynawskie brzmienie? Oto jest pytanie!

Rycina przedstawiająca Świętosławę - Sygrydę podczas spotkania z Olavem Tryggvasonem
Nieustanne walki o władzę, miłosne intrygi i polityka dynastyczna pierwszych Piastów to nie jedyne interesujące wątki, które znajdziemy w Hardej. O wiele ciekawsze są opisy polowań, organizacji piastowskiego dworu, czy ceremonii pogrzebowych z udziałem średniowiecznych władców. To właśnie te elementy czynią z powieści Cherezińskiej lekturę, która znakomicie oddaje klimat tamtej epoki i pozwala czytelnikowi zgłębić tajemnice polskich wieków średnich.

Trudno powiedzieć, co w Hardej jest najlepsze. Czy chodzi tu o znakomicie skonstruowaną, wielowątkową fabułę, opartą na chronologii wydarzeń, czy też o świetnie odmalowane portrety psychologiczne naszych przodków? Chyba należałoby postawić na jedno i drugie. Cherezińska po raz kolejny udowadnia w Hardej, że potrafi świetnie poruszać się między wieloma miejscami akcji, a bohaterowie, których na nowo powołuje do życia to wielkie osobistości z równie dużym bagażem doświadczeń. Krótko mówiąc, każdy znajdzie tu coś dla siebie, zarówno entuzjasta naszych dziejów, jak i czytelnik, który do tej pory nie wykazywał większego zainteresowania historią Polski. Jednych i drugich porwie ta wyjątkowo interesująca fabuła.

Jako historyk z pewnym dystansem podchodzę do powieści historycznych. Szukam w nim jak największej ilości faktów, przymykając oko na fikcję, która w nienachalny sposób wkrada się w naszą przeszłość. Ważne, by przewaga prawdy nad fikcją została zachowana, a narrator nadmiernie nie wtrącał się w opisywane zdarzenia. Cherezińska dba o zachowanie proporcji i subtelnie rozwija tylko te epizody, które zaburzają całego obrazu naszych dziejów. Do tego dba o aspekt naukowy i zawsze zamieszcza w swoich powieściach tablice historyczne oraz mapy ściśle związane z opisywanym okresem historycznym. Dlatego właśnie cenię twórczość tej pisarki i chętnie sięgam po jej powieści.

Muszę przyznać, że autorka po raz kolejny nie zawiodła moich oczekiwań. Jak przystało na jedną z najlepszych polskich pisarek, stworzyła książkę, o której jeszcze długo będzie głośno na rynku wydawniczym. Harda to niezwykła powieść historyczna. Dla niektórych czytelników to jedyna szansa, by ponownie zetknąć się z historią ziem polskich, tym razem w bardzo przystępnej formie. Właśnie dlatego gorąco zachęcam Was do lektury najnowszej powieści Elżbiety Cherezińskiej, a sama z niecierpliwością oczekuję kontynuacji przygód Świętosławy w powieści pt.: Królowa, która lada moment trafi do księgarń w całej Polsce.




AUTOR:
Elżbieta Cherezińska
TYTUŁ:
Harda
WYDAWNICTWO:
LICZBA STRON:
592


, , , , , , , ,

niedziela, 21 sierpnia 2016

Rozmowy z paryskim katem ["Mędrzec kaźni"-Tomasz Kowalski]

Kiedy w 1789 roku Joseph Ignace Guillotin zaproponował paryskim władzom wykorzystanie mechanicznego urządzenia do ścinania głów skazańcom, miał nadzieję, że jego wykorzystanie uczyni moment śmierci bardziej humanitarnym. Ów francuski lekarz nie spodziewał się wówczas, że gilotyna stanie się jednym z symboli terroru, a sceny ścięcia będą najpopularniejszym widowiskiem, które zgromadzi pod szafotem przedstawicieli wszystkich warstw społecznych. Gilotyna byłaby jednak niczym bez szarej eminencji obsługującej ten wstrząsający mechanizm. O kulisach pracy kata - osoby wprawiającej w ruch gilotynę i jego spojrzeniu na karę śmierci przeczytacie w książce Tomasza Kowalskiego pt.: Mędrzec kaźni, która w ciągu kilku godzin wstrząśnie Waszym czytelniczym światem.

Monsieur de Paris

Wydawać by się mogło, że autor przygotował dla nas wyjątkowo przewidywalną fabułę. Oto młody, amerykański dziennikarz - Steven Mulford otrzymuje od swojego szefa pierwsze wyjątkowo ważne zadanie. Ma wybrać się w podróż do Francji, by w samym sercu kraju przeprowadzić wywiad z Monsieur de Paris, emerytowanym paryskim katem. Rozmowa ma odbyć się w kameralnych warunkach, w mieszkaniu byłego kata. Steven, gotowy jak najlepiej wykonać powierzone mu zadanie, ma przy sobie notatnik, długopis, aparat i wężyk spustowy. Zapowiada się zwyczajnie? Nic bardziej mylnego.

Jakob Thierry okazuje się nie tylko emerytowanym katem, ale również znakomitym kucharzem i świetnym interlokutorem. Na pytania dziennikarza udziela wyłącznie przemyślanych odpowiedzi, racząc go co chwila jakimś wspaniałym przysmakiem lub alkoholem. Nic dziwnego, że wywiad bardzo szybko przeradza się w wymianę poglądów na temat życia i śmierci. Dociekliwość Stevena nie pozwala mu jednak poprzestać tylko na tym. Dziennikarz chce poczuć to, co czują skazańcy prowadzeni pod ostrze gilotyny. I właśnie wtedy zaczyna robić się gorąco. Akcja przyspiesza, a czytelnik w napięciu śledzi każde kolejne wydarzenie. Czy były kat raz jeszcze zabije człowieka? Czy dziennikarz jest gotowy na śmierć? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w mikropowieści Tomasza Kowalskiego.


Niewielu pisarzy potrafi mnie zaskoczyć i sprawić, bym z drżeniem rąk przewracała karty książki. Tomasz Kowalski już od pierwszych stron powieści sprawił, że nie mogłam się od niej oderwać. Z niecierpliwością czekałam, aż dowiem się, jaki to tajemniczy przyrząd jest schowany pod czarną kotarą w mieszkaniu kata i jak potoczy się wywiad, do którego, ku mojemu zdziwieniu, przygotował się nie tylko dziennikarz, ale i jego rozmówca. 

Połączenie Rozmów z katem i Zbrodni i kary w jednej książce sprawiło, że Mędrzec kaźni porywa czytelnika i przenosi go do paryskiego mieszkanka Jakoba Thierry`ego, w którym i my stajemy się świadkami kuriozalnego przedstawienia z udziałem dziennikarza i kata. Podczas lektury tej powieści zachwyt miesza się strachem. Właśnie dla tych skrajnych emocji warto sięgnąć po książkę Tomasza Kowalskiego. 

Zachwycona Mędrcem kaźni czekam spektakl teatralny będący adaptacją tej znakomitej powieści i jestem przekonana, że prędzej czy później będę mogła zobaczyć paryskie mieszkanko kata na deskach polskiego teatru.




AUTOR:
Tomasz Kowalski
TYTUŁ:
Mędrzec kaźni
WYDAWNICTWO:
MG
LICZBA STRON:
144


, , , ,

niedziela, 14 sierpnia 2016

Korespondencja o Izraelu ["Wszystkie winy Izraela"- Andrzej Koraszewski]

Przeczytałam już wiele publikacji traktujących o Izraelu i "narodzie wybranym". Czytałam autobiografie, biografie, wspomnienia i eseje. Tym razem sięgnęłam po listy. Nie jest to jednak zwykła korespondencja. To zbiór odpowiedzi, które Andrzej Koraszewski, znawca tematyki żydowskiej, sporządził zainspirowany postami Agnieszki Zagner, dziennikarki równie żywo zainteresowanej polityką Izraela, które systematycznie zamieszczała na swoim blogu pt.: Orient Express. Czy Koraszewski sam wpadł na pomysł pisania listów do nieznajomej? Nic podobnego. Najpierw podobny zbiór sporządził Kazimierz Brandys.

Listy do Pani Z.: wspomnienia z teraźniejszości napisane przez Kazimierza Brandysa w 1958 roku dały początek zbiorowi Andrzeja Koraszewskiego. I choć tym razem inna jest Pani Z. i tematyka listów, to korespondencja Koraszewskiego pod względem stylistycznym do złudzenia przypomina pisarstwo twórcy Matki Królów

Wszystkie winy Izraela to zbiór refleksji autora na temat stosunku do polityki prowadzonej przez Izrael, relacji izraelsko-palestyńskich i aktualnej sytuacji społecznej w kraju Binjamina Netanjahu. Koraszewski, wnikliwy czytelnik artykułów Agnieszki Zagner, w swoich listach do niej udowadnia, że negatywny stosunek dziennikarki do Izraela i jego mieszkańców, jest w gruncie rzeczy nieuzasadniony i nie poparty żadnymi konstruktywnymi argumentami. By odkryć słabości tez głoszonych przez Zagner, autor Wszystkich win Izraela krok po kroku dokonuje analizy najważniejszych zagadnień poruszanych przez blogerkę i podaje kontrargumenty, które obalają założenia wspomnianej dziennikarki. Dzięki takiej formie, książka Koraszewskiego to wyjątkowo ciekawy zbiór, który przypadnie do gustu każdemu, kto choć w niewielkim stopniu interesuje się polityką Izraela.

Koraszewski porusza w swoich listach różne tematy. Mówi o konfliktach zbrojnych Izraela z Palestyną, analizuje działania Hamasu i skutki dżihadu, a ponadto zwraca uwagę na kulisy relacji izraelsko-palestyńskich opisując ze szczegółami sponsorów tej trwającej przez dziesięciolecia polityki nienawiści. Tym, co najbardziej przyciąga uwagę czytelnika są jednak nie w/w ustępy, a wszystko to, co znajduje się pomiędzy nimi. Odniesienia do historii, prywatne zwierzenia autora i porównania polskiej polityki do izraelskiej, wzbudzają najwięcej emocji i dodają temu zbiorowi oryginalności, świadcząc tym samym o godnej podziwu wiedzy samego Koraszewskiego.

Ten oryginalny zbiór korespondencji znajdzie swoich zwolenników nie tylko wśród znawców sytuacji politycznej na Bliskim Wschodzie, ale również pośród miłośników publicystyki i wszystkich, którzy pragną niebanalnej lektury. Proza Koraszewskiego sprawi, że jeszcze długo będziecie pod wrażeniem tych wyjątkowych listów do innej Pani Z.



AUTOR:
Andrzej Koraszewski
TYTUŁ:
Wszystkie winy Izraela. Inne listy do innej Pani Z.
WYDAWNICTWO:
LICZBA STRON:
344


, , , , , ,

sobota, 13 sierpnia 2016

Kulisy synodu papieża Franciszka ["Synod papieża Franciszka"-Krystian Kratiuk]

Ledwie pożegnaliśmy się z papieżem Franciszkiem, który przybył do Polski z okazji Światowych Dni Młodzieży, a już sprawiłam sobie lekturę, która wprost traktuje o sprawach związanych z Kościołem. Dlaczego uległam książce Krystiana Kratiuka pt.: Synod papieża Franciszka? Bo stanowi ona wnikliwą próbę analizy wydarzeń, które w ostatnim czasie żywo interesowały opinię publiczną. Mowa o synodzie do spraw rodziny, podczas którego najważniejsi przedstawiciele Kościoła pod wodzą Ojca Świętego obradowali na temat instytucji małżeństwa, Eucharystii dla osób rozwiedzionych i stosunku Kościoła wobec homoseksualistów. Jeśli chcecie wiedzieć dlaczego podjęli pod dyskusję w/w kwestie i co takiego ustalili, zachęcam Was do lektury tej niewielkich rozmiarów książki.

Krystian Kratiuk, dziennikarz katolicki i znawca tematyki synodalnej, tym razem "wziął na warsztat" zagadnienia związane z ostatnimi synodami (nadzwyczajnym i zwyczajnym) zwołanymi przez papieża Franciszka, które wbrew pierwotnym założeniom nie traktowały jedynie o sprawach rodziny. W poszczególnych rozdziałach swojej książki, dziennikarz wyjaśnia nam, skąd wśród duchownych, nauczających w myśl Ewangelii, wziął się pomysł o dopuszczeniu do Komunii Świętej osoby rozwiedzione i zaakceptowaniu orientacji homoseksualnej. By nie odbierać Wam przyjemności z lektury, podpowiem tylko, że wszystko zaczęło się w Niemczech.

Szczegółowy opis wydarzeń poprzedzających nadzwyczajny i zwyczajny synod do spraw rodziny to nie jedyne zagadnienie poruszone w książce Kratiuka. Znajdziemy tu również rozległą prezentację niektórych przedstawicieli Kościoła, szczególnie aktywnych podczas synodu, a między wierszami odnajdziemy także osobisty stosunek autora do tematyki synodalnej. Słowem, dla każdego coś dobrego. Niezależnie od przekonań religijnych i stanowiska w sprawach omawianych podczas synodu, warto zapoznać się z tą książką i przez chwilę poczuć się, jak uczestnik dyskusji duchownych.

Tym, co najbardziej ujęło mnie podczas lektury Synodu papieża Franciszka jest znakomicie poprowadzona narracja odautorska, która ani przez chwilę nie nuży czytelnika. Autor imponuje swoją wiedzą na opisywany temat i potrafi skupić naszą uwagę, co w kwestiach związanych z religijnością bywa wyjątkowo trudne. Mimo że nie podzielam poglądów Kratiuka na sprawy stosunku Kościoła do rozwodników i homoseksualistów, dałam się namówić na lekturę jego książki i ani przez moment nie żałowałam, że spędziłam kilka godzin w towarzystwie duchownych zgromadzonych w Watykanie. Ze względu na aktualną tematykę i świetną narrację zachęcam wszystkich, by też sięgnęli po Synod papieża Franciszka.




AUTOR:
Krystian Kratiuk
TYTUŁ:
Synod papieża Franciszka
WYDAWNICTWO:
LICZBA STRON:
184


, , , , , ,

piątek, 5 sierpnia 2016

Samotny krzyżowiec powraca ["Samotny krzyżowiec. Czas przepowiedni"- Marek Orłowski]

Kocham powieści historyczne. Nie znoszę książek z gatunku fantastyki. A jednak uległam urokowi rycerza Rolanda i z ciekawością śledziłam jego pogmatwane losy w trzeciej już powieści z cyklu pt.: Samotny krzyżowiec. Tym razem intuicja mnie nie zawiodła, a godziny spędzone na czytaniu opowieści Marka Orłowskiego z pewnością nie poszły na marne.

Po sukcesie dwóch poprzednich tomów pt.: Miecz Salomona i Ścieżki przeznaczenia, autor po raz trzeci przedstawia nam przygody Czarnego Rycerza, który na drodze do Ziemi Świętej napotyka przeszkodę w postaci magicznej przepowiedni. Pod wpływem czarów trafia do obcej rzeczywistości i zupełnie przypadkowo zostaje uwikłany w konflikt i romans, które mogą zniszczyć Miasto Stu Wież. Czy naszemu bohaterowi uda się powstrzymać niecne plany wielkiego władcy Dwurzecza i odrzucić ofiarowaną mu miłość? Odpowiedź na te pytania znajdziecie na kartach Czasu przepowiedni.

Połączenie średniowiecza z fantastyczną wersją starożytności wbrew pozorom okazało się strzałem w dziesiątkę. Roland z Montferratu zamiast podążać tropem innych krzyżowców, cofa się w czasie, wywołując tym samym nie małe zamieszanie i uśmiech na twarzy czytelników. A gdy do tego dodać królewskiego maga o imieniu Jaghi i piękną Abbisin, która złamała nie jedno serce, to wprost nie można oderwać się od lektury przygód Czarnego Rycerza. W powieści nie brak humoru, chwil wzruszenia i mrożących krew w żyłach pojedynków. Czego chcieć więcej? Oczywiście, że kolejnego tomu tego cyklu, który doprowadzi przygody Rolanda do szczęśliwego finału.

Nie sądziłam, że trzecia część przygód Czarnego Rycerza przypadnie mi do gustu, jednak po jej lekturze mogę już z czystym sercem polecić Wam cały cykl powieści pióra Marka Orłowskiego. To pozycje, w których każdy znajdzie coś dla siebie. Wystarczy tylko wraz z naszym bohaterem wkroczyć do Miasta Umarłych. Jeśli zatem macie na tyle odwagi, by iść w ślady jednego z najdzielniejszych rycerzy średniowiecza, to gorąco polecam Wam trzeci tom cyklu Samotny krzyżowiec i wspaniałą podróż do odległej przeszłości.



AUTOR:
Marek Orłowski
TYTUŁ:
Samotny krzyżowiec. Czas przepowiedni.
TOM:
III
LICZBA STRON:
528


, , , , ,

czwartek, 4 sierpnia 2016

Rzecz o Żydach ["Żydzi"- Piotr Zychowicz]

Nie znoszę Obłędu `44. Ledwo przebrnęłam przez Pakt Ribbentrop-Beck, a Pakt Piłsudski-Lenin omijam z daleka, ilekroć widzę tę książkę w księgarni. Dlaczego zatem kupiłam Żydów. Opowieści niepoprawne politycznie? Bo od lat zaczytuję się w książkach traktujących o Żydach i miałam nadzieję, że po obiecującej okładce z Lwem Trockim, Piotr Zychowicz choć raz pozytywnie mnie zaskoczy. Cóż, tym razem mu się nie udało, ale zacznijmy od początku.

Nim spakowałam najnowszą książkę Piotra Zychowicza do mojej wakacyjnej walizki, postanowiłam sprawdzić, co tak naprawdę autor ma do zaoferowania swoim czytelnikom. Zapowiadało się obiecująco, zwłaszcza że na okładce tej pozycji przeczytałam, iż "Żydzi rozsierdzą zarówno filosemitów, jak i antysemitów". Rzeczywiście ta książka mnie rozsierdziła. Nie ze względu na treści w niej zawarte, ale na to, ile zapłaciłam za tę wyjątkową słabą publikację.

Najnowsza książka Zychowicza jest złożona z V części, o tytułach: Rozmowy z Żydami; Rozmowy o Żydach; Komuniści, syjoniści, kolaboranci; Izrael kontra PRL; Żydzi a 17 września. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że na każdą z w/w części składają się wywiady z przedstawicielami narodu żydowskiego, naukowcami i działaczami politycznymi oraz artykuły w znacznej mierze publikowane wcześniej na łamach prasy. Gdzie tu miejsce na elementy tradycyjnej, choćby odautorskiej narracji historycznej? Zabrakło, a szkoda...

Wszystko, co napisałam powyżej nie oznacza jednak, że Żydzi są zupełnie do niczego. Dla osób, które nie prenumerują Rzeczpospolitej, Historii Do Rzeczy, Uważam Rze Historii itp. ta książka będzie zbiorem ciekawostek na temat Żydów, ich przeszłości i relacji z innymi nacjami w czasie II wojny światowej oraz w okresie powojennym. Jeśli tylko przebrniecie przez dziesiątki artykułów, na pewno wyniesiecie z nich jakąś wiedzę na temat tytułowej nacji.

Nie przedłużając, mimo interesujących wkładek ilustracyjnych z fotografiami tych bardziej lub mniej znanych Żydów oraz zdjęć z wydarzeń, w których uczestniczyli, nie będę Was szczególnie zachęcać do lektury tej książki. Chyba, że rzeczywiście szukacie zbioru, gdzie wprost roi się od wywiadów, do tego stopnia, że trudno zapamiętać, kto w danej chwili jest interlokutorem naszego historyka. Czy warto inwestować w tę książkę, zdecydujcie sami.


AUTOR:
Piotr Zychowicz
TYTUŁ:
Żydzi. Opowieści niepoprawne politycznie
WYDAWNICTWO:
Rebis
LICZBA STRON:
464


, , , , , ,