niedziela, 11 listopada 2012

Riley w pogoni za zbrodnią

AUTOR:
Keri Arthur
TYTUŁ ORYGINALNY:
Dangerous Games
TYTUŁ POLSKI:
Niebezpieczna rozgrywka
WYDAWNICTWO:
Instytut Wydawniczy Erica
LICZBA STRON:
408



Niebezpieczna rozgrywka to czwarty już tom przygód nietuzinkowej Riley Jenson. Nasza bohaterka - dhampir, pół wilkołak o tajemniczych mocach zostaje po raz kolejny uwikłana w sieć przygód, które z pewnością zaabsorbują niejednego czytelnika. Czy Keri Arthur i tym razem zyskała sobie zainteresowanie odbiorców?


By choć ogólnie nakreślić sylwetkę Riley, należy powiedzieć, że para się ona dość niebezpiecznym zajęciem. Wraz ze swym bratem Rhoanem (skądinąd homoseksualistą, o ile ten termin dotyczy również wampiro-wilkołaków) jest strażniczką departamentu i zajmuje się rozwikływaniem zagadek kryminalnych dokonanych na wampirach. Tym razem staje przed zadaniem znalezienia zabójcy, który za cel obiera sobie młode kobiety. Podejrzenia padają na Gautiera - wampira stworzonego w laboratorium, który od dawna uprzykrza życie Riley. Czy to on dopuszcza się tych strasznych zbrodni? Przekonacie się podczas lektury tej książki.

W wypadku pozycji takich jak ta, nie można obejść się bez oceny głównej bohaterki. Riley ogarnięta jak sama mówi "księżycową gorączką" w każdym mężczyźnie widzi swojego potencjalnego partnera seksualnego. Przez to czytelnicy są w tej historii wielokrotnie raczeni scenami perwersji seksualnych, które tak lubi nasza bohaterka. Seks w wydaniu Riley to zaspokajanie popędu zupełnie nie związane z miłością. Spośród jej fizycznych partnerów tylko Quinn wydaje się być obdarzony przez Riley uczuciem, ale kto z nas nie kochałby szarmanckiego wampira, który przez swoje 2000 lat życia nauczył się obchodzenia z kobietami wszelkiej maści. Dodać należy jeszcze, ze Riley może kochać się nawet z przedstawicielami gatunku ludzkiego, choć ci zazwyczaj nie są w stanie zaspokoić ogromnych oczekiwań swojej partnerki.

Wśród tych wszystkich sekscesów troszkę rozmywa nam się obraz samego śledztwa. Co prawda Riley stara się "przez łóżko" rozwikłać sprawę śmierci pięknych kobiet, nie mniej jednak po kilku podobnych sytuacjach odbiorca zaczyna dostawać czkawki na myśl o następnym wyrafinowanym stosunku naszej bohaterki. Tego nieprzyjemnego wrażenia nie zaciera również wizyta w domu rozpusty, którą funduje nam Riley chcąc przekonać się, jak wyglądają sadystyczne praktyki seksualne, które tak podniecają niektóre kobiety. Arcyciekawe są za to refleksje, które padają z ust rudowłosej Riley. Dzięki nim osoby niezorientowanej w gatunkach wampirów czy wilkołaków są w stanie egzystować jakoś w tym paranormalnym świecie.

O ile główna bohaterka nie jest dla mnie postacią atrakcyjną, o tyle lektura Niebezpiecznej rozgrywki jest przyjemną rozrywką. Na co dzień nie czytam literatury z gatunku paranormal romance, ale muszę przyznać, że pomysł Keri Arthur na kreację tak kontrowersyjnej postaci jak Riley jest strzałem w dziesiątkę. Możemy ją kochać lub nienawidzić, ale z pewnością nie przejdziemy obojętnie obok tych wszystkich ciekawych przygód, które serwuje nam nasza bohaterka. Jestem niemal pewna, że po przeczytaniu całego dziewięciotomowego cyklu, długo miałabym w pamięci obraz wiecznie żądnej seksu bohaterki. Niebezpieczna rozgrywka narobi wielu odbiorcom apetytu (nie tylko na kolejne tomy ;)), zatem przeczytajcie opowieść o nieco innej ( acz równie ciekawej co ludzka) rzeczywistości.

Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości:

22 komentarze:

  1. książki o wampirach, wilkołakach i innych takich bzdurach są nie dla mnie. Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Paranormal romance... aha... no to ten, innym razem ;) Jutro zrobim sobie normal romance ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja tam lubię i paranormal romance :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja przygoda z tą serią zakończyła się na tomie pierwszym i przyznaję, że nic mnie nie przekona, by sięgnąć po kontynuację. Jak dla mnie Keri stworzyła jedynie obrzydliwy pornol.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wampiry i seks? :) Naprawdę oklepany motyw. Że też ludzi to jeszcze jara :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś mnie to nieciekawi. Paranormale nie należą do moich ulubionych książek.

    OdpowiedzUsuń
  7. No nie, coś idealnego dla mnie. Wampiro-wilkołak. Świetne! Ktoś miał łeb, by to wymyślić :)
    I jeszcze ta jej praca... Hahaha! Cudowne, naprawdę!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za takimi książkami, ale chętnie po tę bym sięgnęła ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe, czy gdyby usunąć te wszystkie wampirze motywy i zostawić same sceny łóżkowe to książka naprawdę by coś straciła? :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Łe. Ostatnio od takich paranormalnych książek trzymam się z daleka. Nie wiem, może to kwestia braku czasu, albo po prostu mam ich już dość ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Podobnie jak przedmówczyni, od takich książek trzymam się z daleka i wątpię, bym kiedykolwiek zdecydował się na przeczytanie czegokolwiek z tego typu tematyki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Po książkę na pewno sięgnę. Nominowałam Cię do zabawy.
    http://ksiazkamojprzyjaciel.blogspot.com/2012/11/liebster-blog-d.html#more

    OdpowiedzUsuń
  13. Szczerze mówiąc ten cykl w ogóle mnie nie pociąga...

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam tylko pierwszy tom, ale na pewno przeczytam i dalsze, bo jestem zaciekawiona :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Malutka, ależ to zupełnie nowa dziedzina u Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowa i szczerze mówiąc nie zyskała aprobaty. ;)

      Usuń
  16. raczej nie ciągnie mnie do tej serii; może kiedyś się namyślę.
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam ten cykl w planach,a najdziwniejsze jest ro, że dowidziałam się o nim, kiedy 4 tom został wydany. Do dziś nie mam pojęcia gdzie byłam, kiedy pojawiły się poprzednie trzy

    OdpowiedzUsuń
  18. Ostatnio sporadycznie sięgam po paranormale, więc może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam całą serię o nietuzinkowej Riley Jenson, ale jeszcze jej nie czytałam i nie wiem, kiedy po nią sięgnę, bo obecnie mam inne plany czytelnicze.

    OdpowiedzUsuń
  20. O widzisz, mam tą książkę na półce a jeszcze jej nie czytałam :D może pora się za nią wziąć :)

    OdpowiedzUsuń