poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Sekrety królewskiego rodu


Jeszcze kilka tygodni temu cały świat oczekiwał narodzin Royal Baby. Teraz, gdy Jerzyk, czyli George Alexander Louis jest już na świecie, wraz z jego rodzicami przeżywamy poszukiwania niani i kolejne zmiany, jakie następują w życiu jego ojca, czyli przyszłego następcy tronu brytyjskiego. Dynastia Windsorów zdominowała medialny świat i stała się dzięki niemu bodaj najpopularniejszą w historii. Jednak to, co widzimy na szklanym ekranie, to zaledwie część prawdy na temat życia prywatnego członków rodziny królewskiej. Ten drugi, mniej popularny zbiór faktów związanych z osobami bliskimi królowej Elżbiecie II, przedstawia czytelnikom Marek Rybarczyk w fenomenalnej książce pt.: Tajemnice Windsorów. Gotowi na garść najbardziej skrywanych sekretów wprost z komnat pałacu Buckingham? No to zaczynamy!


Kate i William z małym Jerzykiem
Najważniejszym mitem ukutym wokół przodków Elżbiety II jest samo nazwisko rodu, które pojawiło się dopiero za sprawą Jerzego V. Niechęć Brytyjczyków wobec Niemców i wszystkiego, co z nimi związane była nie lada zagrożeniem dla zapoczątkowanego przez królową Wiktorię rodu Sachsen-Coburg Gotha, spokrewnionego z carem Mikołajem II i uznanym w historii zjednoczonych Niemiec, Wilhelmem II. Nowa nazwa dynastii, powzięta od Wawelu, czyli siedziby królów zrosła się z następcami najdłużej panującej królowej i pozostała z Windsorami po dziś dzień. Całe mnóstwo takich sekretów znajdziecie w książce Marka Rybarczyka. To za jej sprawą przekonacie się, dlaczego królowa Wiktoria uwielbiała przebywać w towarzystwie mężczyzn, którzy panowie z tej słynnej dynastii przejawiali skłonności biseksualne, dlaczego mąż Elżbiety II od dziesięcioleci ogranicza kontakty z żoną do uroczystych obiadów i pozowanych sesji zdjęciowych, skąd wzięły się w panującej dynastii Diana Spencer i Kate Middleton, a wreszcie, dlaczego książę Karol planowany na następcę tronu po śmierci swej matki, jest uznawany za antypatycznego bufona. Obok tak wielu interesujących wzmianek nie sposób przejść obojętnie, zwłaszcza gdy dotyczą osób tak popularnych jak członkowie dynastii Windsorów.

Marek Rybarczyk
Marek Rybarczyk jak na wieloletniego dziennikarza działającego w brytyjskich mediach przystało, wywiązał się znakomicie ze swojego zadania, oddając w ręce polskich czytelników zbiór takich ciekawostek, których długo szukaliby w literaturze na temat Windsorów. Dzięki niebywałej cierpliwości i wrodzonej ciekawości autorowi udało się dotrzeć do najbardziej skrywanych tajemnic tej panującej od setek lat dynastii. W jednym miejscu zebrał on fakty zdumiewające i skandaliczne zarazem. Znakomicie prowadzoną  narracją doprowadził do tego, że ani na chwilę nie można zaprzestać lektury. Co więcej, pozwolił sobie nawet na przytoczenie krytycznych opinii mieszkańców królestwa na temat Elżbiety II i jej rodziny. To wszystko sprawiło, że Tajemnice Windsorów są pozycją, z której poznać możemy nie tylko historię ósmej w dziejach Anglii dynastii, ale również stosunek poddanych do istniejącego po dziś dzień reliktu przeszłości. 



Obecnie panująca królowa Elżbieta II
Po lekturze tej książki w zasadzie trudno ocenić, jak potoczą się dalsze losy tytułowej dynastii. Czy królowa dożyje 2015 roku i tym samym pobije rekord panowania na tronie brytyjskim? Kto ją zastąpi? Czy zdecyduje oddać tron w ręce cieszącego się niewielką popularnością syna, czy też postanowi pominąć kolejność dynastyczną i oddać koronę wnukowi Williamowi? I wreszcie: czy dynastia zostanie kiedyś obalona, a Wielka Brytania przekształci się w republikę? Czytelnikom nasuwa się tak wiele pytań, że nie sposób na wszystkie udzielić odpowiedzi. Jedno jest pewne: o każdej decyzji powziętej przez członka Windsorów dowiemy się z telewizji, gdyż to ona zdominowała publiczne i prywatne życie tej niebywale interesującej dynastii.

Tajemnice Windsorów z pewnością znajdą swoich zwolenników wśród wszystkich tych, którzy od lat śledzą poczynania brytyjskiej dynastii i chcieliby poznać wiele skrywanych przez nią dotąd sekretów. To również pouczająca lektura dla wszystkich tych, którzy wierzą w nieskazitelny obraz rodu Windsorów. Ci, którzy znają styl pisarski Marka Rybarczyka z artykułów zamieszczonych na łamach "Newsweek Historia", będą zachwyceni sposobem, w jaki autor prowadzi narrację i przedstawia kolejne fakty. Pozostali muszą uwierzyć mi na słowo, że lektura tej książki to wielka przyjemność, z której mimochodem możemy czerpać również intelektualne korzyści.

AUTOR:
Marek Rybarczyk
TYTUŁ:
Tajemnice Windsorów
WYDAWNICTWO:
LICZBA STRON:
320

26 komentarzy:

  1. Świetna recenzja. Zapisuję sobie tytuł, bo pasjami lubię takie historie:) Przeczytam za zdrowie małego Jerzyka;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie podzielam tego szału ludzkości na tematykę Royal Baby i rodziny królewskiej, więc i książka za bardzi mnie nie pociąga tym razem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Recenzja świetna :) Baby royal mnie specjalnie nie interesowało, bo byłam odcięta od świata TV (może to i dobrze), ale o tajemnicach Windsorów chętnie bym przeczytała.

    Serdecznie zapraszam do mnie na kulturkamaialis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli się nadarzy okazja to może :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy specjalnie nie interesowałam się losami dynastii, ale samą książkę bym przeczytała. Lubię rzetelne pozycje, z których można się dowiedzieć czegoś interesującego.

    OdpowiedzUsuń
  6. Różne recenzje czytałam na temat tej książki, pozytywne i negatywne, ale mnie się ona podobała. Dobrze napisana, sporo plotek owszem, ale też wiele ciekawych faktów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chetnie bym ja przeczytala. Od jakiegos czasu sledze dzieje tej rodziny, ale tylko na Pudelku, wiec wypadaloby przeczytac jakas ,,porzadna'' ksiazke o nich:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak, tak, tak! Ja śledzę losy Windsorów od kilku lat i nawet nie wiesz jaką mam ochotę na tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiele czytałam recenzji tej książki i obawiam się, czy jej zawartość merytoryczna nie przechyla się czasem w stronę plotek i doniesień zamiast rzetelnych informacji. Póki co się wstrzymam, jakoś mnie do niej nie ciągnie - jeśli chodzi o brytyjską rodzinę królewską, to wolę czasy Plantagenetów czy Tudorów:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Patrząc na spis pozycji w bibliografii, myślę, że jednak przeważają fakty zaczerpnięte wprost z monografii na temat konkretnej postaci z grona Windsorów. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ksiązka może okazac się bardzo ciekawa, chociaż nie interesuję się az tak rodziną królweską to chętnie przeczytam tę pozycje.

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię sobie poczytać, co tam w trawie piszczy, więc myślę, że ta książka mogłaby mi się spodobać. :) Anglicy (czy jak moja nauczycielka od angielskiego mówi: Angole) nie cierpią Karola, bo m. in. rzucił Dianę, którą cały naród kochał, więc facet będzie miał przechlapane, jeśli zostanie królem. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajnie napisana recenzja, a i pozycja przedstawiona przez Ciebie zapowiada się niezwykle ciekawie.
    Ps. W wolnej chwili zapraszam do siebie
    http://ksiazkowa-fantazja.blogspot.com/

    Pozdrawiam Ania per ksiazkowa-fantazja :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Powiem że rzadko czytam takie książki, ale tą zainteresowałaś mnie, będę ją miała na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  15. Brzmi ciekawie! Na razie oczywiście nie mam czasu na nowe książki, ale na pewno kiedyś z chęcią po nią sięgnę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Witaj, bloga dodałem do obserwowanych, zapraszam do siebie na imperium książek :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię historię, ale akurat rodu Windsorów nie darzę specjalną sympatią, więc po tę książkę nie sięgnę. W każdym razie to dobra pozycja dla kogoś zainteresowanego tematem;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Właśnie uświadomiłam sobie, że do chwili przeczytania recenzji nie wiedziałam jak nazwano nowego członka tak znakomitego rodu :-) To chyba znak że aż tak bardzo się nimi nie interesuję... Choć gdyby książka wpadła mi w ręce, pewnie szybko bym zaczęła ją czytać :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ha, widzę, że młody człowiek, który niedawno przyszedł na świat stanowi znakomity bodziec stymulujący gospodarczy wzrost :) Koszulki, książki, cuda-wianki. Jak tak dalej pójdzie, to wydźwignie całą Europę z recesji :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetnie się ta książka prezentuje, muszę ją chyba dodać do listy planowanych książek i być może przeczytać :)

    A w między czasie zapraszam na mojego nowego bloga także o książkach,proszę zostawić ślad po sobie
    - http://www.pozytywniezaczytany.blogspot.com/

    Pozdrawiam Damian.

    OdpowiedzUsuń
  21. Koniecznie muszę ją dorwać, bo lubię sobie poczytać o królewskim rodzie... :)

    OdpowiedzUsuń