wtorek, 20 sierpnia 2013

Strzał w "Dziesiątkę"

AUTOR:
Alessandro Del Piero
TYTUŁ ORYGINALNY:
GIOCHIAMO ANCORA
TYTUŁ POLSKI:
Alessandro Del Piero. Gramy dalej
TŁUMACZENIE:
Marcin Nowomiejski
WYDAWNICTWO:
SQN
LICZBA STRON:
192

Ostatnimi czasy w świecie piłkarskim panuje moda na biografie. Każdy ceniony zawodnik ma na swoim koncie przynajmniej jedną książkę opowiadającą o jego dzieciństwie i drodze do sławy. Spisywane przez dziennikarzy sportowych opowieści o losach znanych i lubianych cieszą się dużą popularnością w gronie kibiców, którzy chętnie odkrywają nieznane dotąd szczegóły na temat swojego idola. Alessandro Del Piero nie poszedł jednak w ślady kolegów i postanowił sam napisać książkę, traktującą zarówno o nim samym, jak i o jego życiowej pasji - piłce nożnej. W ten sposób na polski rynek trafiła książką pt.: Alessandro Del Piero. Gramy dalej, która w niczym nie przypomina tradycyjnej autobiografii. Jeśli jeszcze ktoś nie wie, kim jest autor tej książki, to ten krótki film powinien rozwiać wszelkie wątpliwości.





Opowieść Ale rozpoczyna się od wspomnienia pewnego wypracowania, które przed laty zadała chłopcu jedna z jego nauczycielek. Temat pracy domowej brzmiał: "Kim będę, gdy dorosnę?" i sprawił Alessandro nie mało kłopotu. Nasz bohater wstydził się bowiem napisać, że będzie piłkarzem. Myślał wtedy: co to za zawód? Elektryk jak ojciec, to co innego. Kucharz? To już lepiej. Ale jaki pożytek płynie z bycia piłkarzem? Na to pytanie Alessandro miał odpowiedzieć sobie po latach, kiedy to piłka nożna stała się najważniejszym sportem w jego życiu. Zanim jednak do tego doszło, było błogie dzieciństwo na włoskiej wsi i codzienne zabawy z piłką na rodzinnym podwórku. Później wszystko potoczyło się błyskawicznie. Pierwsze testy piłkarskie, przyjęcie do Padovy, a potem błyskotliwa kariera w szeregach Juventusu Turyn. Nie sposób pominąć również meczy, które zagrał dla reprezentacji Włoch. To właśnie z nią w 2006 roku zdobył Mistrzostwo Świata. I choć na jego piłkarskim koncie wprost roi się od sukcesów, z książki Alessandro Del Piero. Gramy dalej niewiele się o nich dowiecie. Jej autor nie opowiada czytelnikowi o sobie, a raczej o tym, jak należy postępować, by podobnie jak on, odnieść sukces na piłkarskim boisku.


W dziesięciu rozdziałach tej stosunkowo niewielkiej pozycji, Ale scharakteryzował 10 rzeczy, które pomogły mu w pokonywaniu kolejnych szczebli piłkarskiej kariery. Talent, pasja, niebywały styl oraz wytrwałość pozwoliły mu rozwijać się zawodowo. Dzięki przyjaźni wytrzymał najgorsze momenty w swoim życiu. Uczciwość i poświęcenie pomogły mu zyskać mistrzostwo, zaś duch drużyny i piękno futbolu sprawiły, że był gotów podjąć każde piłkarskie wyzwanie. Teraz pragnie opowiedzieć o tym innym, którzy chcieliby podążać jego śladem. Nie jest to jednak łatwa droga, o czym autor tej książki uprzedza nas już na samym początku.  

Oprócz niezwykle cennych rad, których młodym piłkarzom udziela Alessandro, dowiecie się z jego książki, jak wygląda słynny gol "à la Del Piero", kim byłby nasz bohater, gdyby nie udało mu się zrobić kariery sportowej, w jaki sposób Ale celebruje zdobyte gole i jak wyobraża sobie rozstanie z boiskiem piłkarskim. Na kartach tej opowieści nie brak również wzmianek z życia prywatnego autora. Dzięki nim Ale jawi się czytelnikom jako ciepły, rodzinny Włoch, gotowy do poświęceń dla dobra swoich dzieci. To również człowiek, który zyskał sławę wyłącznie za sprawą własnych umiejętności. Jego historia zaś jest najlepszym dowodem na to, że prawdziwe talenty rodzą się nie tylko w szkółkach piłkarskich, ale również na prowizorycznych boiskach nieopodal rodzinnego domu. 

Książkę autorstwa Alessandro Del Piero polecić mogę przede wszystkim jego fanom, dla których będzie ona wyjątkowo cennym źródłem wiedzy na temat idola. Osoby pobieżnie znające biografię tego sportowca, mogą być nieco zagubione w toku narracji. Jestem jednak przekonana, że wnikliwa lektura pozwoli Wam połączyć rozsiane po rozdziałach fakty i tym samym stworzyć jednolity portret człowieka, który za żadne skarby nie chce rozstawać się z piłką nożną. Czy wytrwa w swoim postanowieniu? Czas pokaże. Póki co, cieszmy się jego sukcesami i poświęćmy chwilę, by poznać kulisy kariery jednego z najpopularniejszych zawodników w historii włoskiego futbolu.




19 komentarzy:

  1. Wprawdzie żaden ze mnie kibic, ale po taką biografię z chęcią powiem sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ahh, na takich piłkarzach człowiek uczył się zamiłowania do piłki nożnej. Facet robił swoje bez specjlnych kontrowersji - jeden z wielu sportowych wzorów. Co prawda włoska piłka nie jest mi najbliższa, ale tacy ludzie jak Del Piero, Inzaghi, Nesta, Maldini, Cafu, Ghattuso prawdopodobnie zapadną w pamięć wielu kibicom na świecie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ubolewam tylko, że o piłkarzach piszą, a o siatkarzach zupełnie nic :(
    Ale co zrobić :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wstyd się przyznać, ale nie znam tego piłkarza :( A wydaje się taki sympatyczny! I jeszcze sam napisał książkę.
    A ja bym chętnie poczytała o tenisistach...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jestem fanką tego sportu. Wręcz nie lubię piłki nożnej. Moje serce skradła siatkówka, którą kocham nad życie! :) Pozdrawiam,, Livresland :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie lubię sportu, nie lubię biografii, więc na pewno się nie skuszę na przeczytanie tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  7. No dla mnie to zdecydowanie książka nie jest, choć dobrą biografią nie pogardzę...

    OdpowiedzUsuń
  8. Już od dłuższego czasu nie interesuje się sportem i w mojej rodzinie też nie ma żadnego napalonego kibica, więc tym razem nie skuszę się na powyższą książkę.

    OdpowiedzUsuń
  9. hmm, chyba to nie książka dla mnie.

    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. To książka nie dla mnie, ale podsunę linka do Twojej opinii mojemu koledze, który kocha football :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie jestem fanem tego piłkarza i spasuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sport nigdy nie był moją dobrą stroną i nigdy się nim raczej nie interesowałam, ale w późniejszym czasie moje serce skradła siatkówka :D Chociaż początek tej biografii zapowiada się dość ciekawie, to pewnie nie dałabym rady jej dokończyć przez różne "piłkarskie" wzmianki. Może nie wzmianki, bo w końcu jako piłkarz część jego życia kręci się wokół piłki ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tego piłkarza akurat nie znam :) To nie to co Beckham hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ech, koleś był profesjonalistą w każdym calu - z przyjemnością oglądało się mecze z jego udziałem.

    P.S. Widzę, że również polujesz na koszulkę znanego literata - życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam piłkarza.. Ślicznie tu u cb ;*

    Komentarz za komentarz? Obserwacja za obserwacje?
    http://patrycja-patrishia-klodzinska.blogspot.com

    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  16. A tak przy okazji nominowałam Cię do "Cośtam cośtam ełord", wiem, że wygląda jak kolejna zabawa blogowa, ale ta jest naprawdę zabawna i wyjątkowa. Zapraszam: http://sunshine-paradise.blogspot.com/2013/08/costam-costam-eord.html#more
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. @Ambrose w tym starciu to ja za Ciebie trzymam kciuki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. GREAT post:) your blog Is always so inspiring and makes me smile.

    Check out my blog for some cute Swedish decor inspiration:)

    Have a great weekend dear

    LOVE Maria at inredningsvis - inredning it's, Swedish for decor :)

    OdpowiedzUsuń