środa, 7 sierpnia 2013

Złoty chłopiec angielskiej piłki nożnej

Każdy mężczyzna zakochany do szaleństwa w piłce nożnej pragnie mieć syna, z którym mógłby od najmłodszych lat trenować swój ulubiony sport. Takie marzenie miał również Ted Beckham. Ten wielki fan Manchesteru United nie posiadał się z radości, gdy jego żona Sandra dała mu w prezencie synka. David odziedziczył po ojcu pasję do futbolu i od najmłodszych lat poświęcał cały swój wolny czas na treningi. Nikt nie przypuszczał, że z czasem chłopiec ten zamieni park w południowym Londynie na murawę Old Trafford i tym samym zasili szeregi ukochanego przez siebie i ojca klubu. O długiej drodze nieśmiałego chłopca do najsłynniejszego na świecie piłkarza opowiada nam Gwen Russell w swojej nowej książce pt.: David Beckham. Piłkarz. Celebryta. Legenda.


Zanim jednak wkroczymy do świata Becksa, o swoim idolu opowie czytelnikowi słów kilka Dawid Wójcik - tłumacz tej książki a zarazem współtwórca strony internetowej fanów Manchesteru United - www.devilpage.pl . To dzięki niemu poznamy początki kariery Davida w ManU, gdzie jako jeden z drużyny Piskląt Fergusona rozpoczął grę w 1992 roku. To w szeregach Czerwonych Diabłów stawiał on swoje pierwsze zawodowe kroki pod okiem jednego z najlepszych trenerów w historii tego sportu. Nic więc dziwnego, że z czasem stał się najbardziej pożądanym zawodnikiem na świecie. Sukcesy sportowe to jednak nie jedyne informacje, które znajdziemy w książce Gwenna Russela. Życie prywatne naszego bohatera było bowiem równie interesujące, co jego błyskotliwa kariera.

Wszystko zaczęło się dosyć niewinnie. Na jednej z imprez, David poznał Victorię Adams. Jedna z pięciu wokalistek popularnego wówczas bandu Spice Girls była dla niego uosobieniem piękna. I choć gwiazda wywarła na młodym wówczas piłkarzu ogromne wrażenie, to ona pierwsza musiała wyjść z inicjatywą nawiązania z Becksem znajomości. Bardzo szybko okazało się, że para jest dla siebie stworzona, a związek zmierza do rychłego sformalizowania. O tym, w jaki sposób doszło do zaręczyn dwojga zakochanych, jak wyglądał ich ślub i dalsze wspólne życie również dowiecie się z lektury tej książki.

Historię życia i kariery Davida Beckhama można by nazwać bajką, w której zwykły chłopiec zostaje przez siły nadprzyrodzone obdarzony nie lada talentem i dzięki niemu sięga z czasem szczytów popularności. Jak w każdej takiej bajce, tak i w biografii Becksa nie brak czarnego charakteru. W tym wypadku stał się nim sir Alex Ferguson, który z nieszczególnym entuzjazmem odnosił się do przewijających się w mediach nowinek z życia prywatnego jednego ze swoich podopiecznych. To właśnie on przyczynił się w końcu do odejścia Davida z Czerwonych Diabłów i jego przenosin na Estiado Santiago Bernabéu. I choć nasz bohater nie skończył kariery w szeregach Realu Madryt, to większość jego fanów miała SAF-owi za złe to nierozsądne posunięcie.

Gdyby jednak życie Davida Beckhama ograniczało się tylko do znakomitej gry na pozycji prawego pomocnika, to być może cały świat nie zwariowałby na jego punkcie. Okazuje się jednak, że Becks to również ikona mody i jeden z najbardziej zadbanych mężczyzn na świecie. Swoją nieodzowną elegancją zyskał sobie uznanie wśród kobiet i stał się najbardziej pożądaną gwiazdą w środowiskach homoseksualnych. Do tego jako przykładny ojciec i mąż, zaangażowany w działalność charytatywną, podbił serca ludzi na całym świecie. Nawet drobne skandale, które stały się jego udziałem i porażki, jakie zdarzyło mu się ponieść na murawie, nie zburzyły wizerunku, na który Becks przez lata pracował. Nie ma znaczenia, że w maju 2013 roku David Beckham definitywnie zakończył piłkarską karierę. "Beckhamomania" ani na chwilę nie zmalała, a w różnych częściach świata nadal znaleźć możemy wielu fanów, którzy w swoich szafach mają koszulkę z jego słynnym siódmym numerem.


Książkę Gwen Russell czyta się błyskawicznie. Oprócz interesujących faktów z życia Becka, ogromny wpływ ma na to znakomite tłumaczenie i płynna narracja zachowana w kolejnych rozdziałach tej biografii. Nie trudno zauważyć, że zarówno oryginał, jak i polski przekład zostały sporządzone przez wielkich fanów talentu piłkarskiego Becksa. Dzięki temu czytelnik otrzymał to, czego oczekiwał. Panowie znajdą tu wiele ciekawostek z kolejnych etapów kariery naszego bohatera, zaś panie będą mogły poznać prywatne oblicze Davida i jego rodziny. Przy odrobinie wolnego czasu zachęcam wszystkich do zapoznania się z biografią tego stosunkowo młodego, a przy tym niezwykle popularnego człowieka.

AUTOR:
Gwen Russell
TYTUŁ ORYGINALNY:
ARISE SIR DAVID BECKHAM 
FOOTBALLER, CELEBRITY, LEGEND- THE BIOGRAPHY OF BRITAIN`S BEST LOVED SPORTING ICON
TYTUŁ POLSKI:
David Beckham. Piłkarz. Celebryta. Legenda
TŁUMACZENIE:
Dawid Wójcik
WYDAWNICTWO:
LICZBA STRON:


320




19 komentarzy:

  1. Próbowałem kiedyś czytać autobiografię tego pana, ale po pierwszych kilku stronach dałem sobie spokój. Stękanie nastolatka połączone z intelektualną niemocą :)

    Ciekawe, co do powiedzenia ma na jego temat Gwen Russell.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet ja mam taką koszulkę ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że nie nagrał audiobooka tej autobiografii. To by dopiero było... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ferguson podjął dobrą decyzję. Becks nigdy nie należał do moich ulubionych piłkarzy :(

    OdpowiedzUsuń
  5. David - marzenie nie jednej kobiety. Ale nie mnie akurat. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. no, ja też mam szczerze mówiąc takiego smyka, z którym gram w piłkę nożną... w dodatku we własnym salonie...

    OdpowiedzUsuń
  7. Olu, graj jak najczęściej, bo Polsce potrzeba takiego Beckhama. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przpeadam za tym panem, dlatego po ksiazke nie siegne, ale chetnie zaobserwuje i jezeli moj blog ci sie spodobal, zrob to samo :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Okay, doszłam do siebie :D Więc tak, ja cenię sobie Beckhama nie tylko ze względu na jego wielki talent piłkarski, ale także za jego medialną osobowość. A przede wszystkim za to, że pieniądze, które zarabiał grając w Paris Saint Germain przeznaczył na dzieci. Nie swoje dzieci, ale dzieci w potrzebie i to jest dla mnie naprawdę wielki gest. Ma dużo, ale daje też innym, a przecież mógłby mieć o te 3 miliony czy ile tam, więcej. Zresztą śledzę też jego facebooka haha :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj, chyba też go pośledzę. :D :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Wydawnictwo SQN gwarantuje świetne biografie sportowe. Aż skusiłabym się, mimo że nie jestem megafanką Davida. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Raczej podziękuję. Nie przepadam za piłką nożną, a gdy przeczytałam, że zastrzegł sobie w intercyzie to, żeby jego żona nie przytyła ponad ileś tam kilo nie wiedziałam, czy to świat zwariował czy ja.

    OdpowiedzUsuń
  14. David Beckham to chyba jedyny piłkarz, którego lubię :) Chyba jednak nie do tego stopnia, żeby sięgnąć po książkę o nim :)
    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. O Beckhamie oczywiście słyszałam. Złoty chłopiec to określenie rzeczywiście chyba do niego pasuje. :) Ale nie jestem fanką piłki nożnej (być może zniechęcona przez to co wyrabia na murawie Polska) i raczej nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń